Gdy dwoje ludzi

12
105

Te chwile kocham najbardziej, kiedy razem z moim synem spokojnie siadamy, zupełnie wyluzowani, bez pośpiechu i hałasu, bez złych emocji, tak po prostu razem i tylko dla siebie, odkrywamy nową książkę. Nową dla nas, bo pewnie większość z was już o niej słyszała lub ma ją w swojej biblioteczce. To taka książka obok której nie można przejść obojętne, taka której nie da się włożyć w żadne ramy i przyporządkować do konkretnego gatunku. Sama do końca nie wiem czy to książka bardziej dla dorosłych czy dla dzieci, jednego jestem pewna warto ją znać.

gdy dwoje ludzi

 

„Dwoje ludzi” Iwony Chmielewskiej, niebanalne ilustracje, dopełniające tekst opisujący zależności w związkach między dwojgiem ludzi. Taka szczera prawda na temat życia dwóch bliskich sobie osób, bez ubarwiania i niepotrzebnego lukru. Mój syn może jest jeszcze za mały, żeby zrozumieć tą książkę, ale coś dobrego z niej wyciągnie każdy. O tym, że nie zawsze jest idealnie i kolorowo jak na filmach, ale gdy dwoje ludzi się kocha, to mimo przeciwności razem mogą pokonać wszystkie przeszkody i stworzyć coś dobrego, np. trzeciego człowieka. Książka nie jest dosłowna, dlatego skłania czytelnika do zastanowienia się nad nią i wyciągnięcia wniosków. Ja lubię gdy wszystko nie jest powiedziane tak do końca i lubię tłumaczyć Arturowi co autor miał na myśli, a przy tej pozycji pytań było tysiące, a dlaczego, kiedy, który…Taka książka pomimo, że ma kilka stron, wymaga od nas sporo czasu, trzeba przeczytać ją kilka razy, żeby zrozumieć, przemyśleć a potem zostaje w naszej głowie na długie dni.
czas mamy z synem

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi szalenie miło jeśli:

- polubisz i udostępnisz go dalej

- zostawisz komentarz.

Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami?

Koniecznie polub nas na Facebooku, dodatkowo dużo zdjęć, których nie pokazuję na blogu znajdziesz na naszym profilu na Instagramie.

12 KOMENTARZE

  1. Kochamy książeczki i nasze wieczorne rytuały, kiedy mój synek jest już po kąpieli w łóżku, wybieramy na spokojnie książeczke i czytamy.. oglądamy… rozmawiamy… W dzień zazwyczaj nie ma na to czasu, niestety.
    Piękne zdjęcia, jak zwykle 🙂 a tej książeczki – nie znałam.

  2. Dzisiaj nadrabiam zaleglosci i czytam posty z serii biblioteczka. Jestem zachwycona tym klimatem przedstawionym na Waszych zdjeciach- cieply dom i milosc! Uwielbiam Wasza fistaszkowa rodzinke!!!! Pozdrawiam

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here