Jak schudnąć 5 kilogramów w tydzień

13
1248

Po ciąży zostało mi jeszcze kilka nadprogramowych
kilogramów, ciężko jest mi się z tym pogodzić bo zanim zaszłam w drugą ciążę
udało mi stracić kilogramy z pierwszej ciąży a nawet kilka więcej. Jest lato
więc w internecie więcej widać opalonych i wysportowanych ciał kobiet które co
dopiero urodziły dziecko. Magia czy pot i łzy?

Jak schudnąć 5 kilogramów w tydzień? Też chciałabym to
wiedzieć. Ale doskonale wiem dlaczego ja tych 5 kilogramów nigdy już nie
stracę.
1.Jedzenie sprawia mi przyjemność. A przede wszystkim
kojarzy mi się z czymś przyjemnym, z dobrym nastrojem i miło spędzonym czasem.
Wieczór przed telewizorem? Spotkanie ze znajomymi, popołudnie w ogrodzie,
wszystko to z dodatkiem niezdrowego żarcia, które po prostu wtedy musi być, bo
przecież fajniej się siedzi w towarzystwie i prowadzi dyskusję przy jakiejś
przekąsce. Kiedy chcę żeby cała rodzina miała dobry humor co robię? Gotuję
ulubiony obiad a potem podaję pyszny, słodki i kaloryczny deser. Popołudniowej
kawy nie wypiję bez kawałka placka, jakoś mi wtedy mniej smakuje.
2. Jedzenie sprawia, że się mniej denerwuję i złoszczę.
Kiedy mam gorszy dzień i nic mi nie wychodzi, gdy mam doła, sięgam po coś
słodkiego i jak za dotknięciem magicznej różdżki od razu mi przechodzi.
Słodycze są dla mnie lekiem na całe zło. Tak sobie myślę: po co mam się cały
dzień smucić skoro wystarczy  że zjem
tabliczkę czekolady i smutek zamienię na wyrzuty sumienia, ale 5 minut będę w
niebie.
3. Nie wierzę w to, że schudnę. Po pierwsze nie mam czasu na
odchudzanie, na to całe ćwiczenie z Chodakowską i wyzwania Mel B, nie mówię, że
bym nie chciała mieć na to czasu i tego robić, bo bardzo bym chciała. Ale siła
wyższa a raczej dwie lub nawet trzy mi na to nie pozwalają. Przestać jeść
słodycze? No proszę Cię! Skoro to największa przyjemność w moim życiu i
najlepszy przyjaciel, który zawsze mi pomaga w biedzie. Zresztą nie da się –
już próbowałam i długo w swoim postanowieniu nie wytrzymałam. Ja po prostu w
swojej głowie mam wyobrażenie o sobie jako takiej baby ze wsi co to nie ma
nawet szans wyglądać jak te piękne kobiety na instagramowych zdjęciach.
4. Brak motywacji. O ile po pierwszej ciąży chcąc wyjść z
dołka i z tego cholernego smutku a poza tym pokazać chłopu i wszystkim dookoła,
że mogę i MAM TĘ MOC! Wzięłam się w garść i po kilku miesiącach chodzenia na
fitness schudłam więcej niż zamierzyłam. O tyle teraz po prostu nie mam po co.
Jestem mamą dwójki dzieci, mam prawo mieć trochę w boczkach, mąż też sobie coś
tam zachomikował, z domu wychodzę rzadko a jeśli już to na rodzinne imprezy.
Czas na ćwiczenia mam tylko w nocy, kiedy dzieci pójdą spać i nie wiedząc czy
Antosia obudzi się za dwie godziny czy za cztery, mam bardziej ochotę sobie
poleżeć niż wylewać z siebie siódme poty.
5. Szkoda mi czasu. Jeśli już nawet bym ten czas w ciągu
dnia jakimś cudem znalazła, to mi go szkoda. Dlaczego? Bo wiem że przez 30
minut będę się męczyć i pocić po czym wieczorem usiądę przed telewizorem z
miską czipsów na kolanach. Nie umiem sobie odmówić tej przyjemności i im więcej
myślę o tym, że nie będę jeść tym więcej jem.
6. Od poniedziałku. Ja sobie nawet nie mówię od jutra, bo
jutro to przecież sobota i może jakąś kiełbaskę się usmaży na grillu, a w
niedzielę to może pójdziemy na lody po obiedzie. Artur tak się cieszy jak
chodzimy całą rodziną i wybieramy jaki tym razem chcemy kolor gałki. Zawsze
jest od poniedziałku, wstaję i pijąc poranną kawę zastanawiam się co zrobić
dietetycznego na obiad, ale tak żeby wszystkim smakowało…. no to co? Może pierś
pieczona taka delikatna z warzywkami? A wieczorem po tym lekkim obiadku wszyscy
są tacy głodni, że zamawiamy pizze.
Jak schudnąć 5 kilogramów w tydzień? Moim zdaniem bez
efektów jojo się nie da. A przynajmniej w moim przypadku. Ja jestem z góry
skazana na porażkę. A może brakuje mi porządnego kopa w tyłek?
To kto po tym wpisie zgłodniał i idzie zobaczyć co ma w
lodówce?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi szalenie miło jeśli:

- polubisz i udostępnisz go dalej

- zostawisz komentarz.

Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami?

Koniecznie polub nas na Facebooku, dodatkowo dużo zdjęć, których nie pokazuję na blogu znajdziesz na naszym profilu na Instagramie.

13 KOMENTARZE

  1. Szybka utrata wagi wiąże się z efektem jojo. ja niestety przechodziłam masę diet. Udało mi się raz z miesiąc zgubić 12 kg, ale co z tego, jak później przytyłam jeszcze więcej. Zmiana nawyków żywieniowych i regularne posiłki również są ciężkie, tym bardziej kiedy masz dziecko/-i. Czasem zapominam o jedzeniu, a kiedy przypominam sobie, to zazwyczaj jest już zbyt późno 😉

  2. Mi po drugiej ciąży przydałoby się zgubić 2 razy po 5 kg 😉 ale nie wiem, czy to jest wykonalne, przy karmieniu mam ogromny apetyt a nie umiem jeść mało… do tego rozstęp mięśni brzucha, który nie pozwoli mojemu brzuchowi wrócić do formy… niedługo będę mogła zacząć ćwiczyć, może to mi pomoże 😉

  3. Oooo 12 kg to bardzo dużo. Podziwiam za wytrwałość. Wiem ze z dziećmi jest trudno ale z głodnym mężem chyba jeszcze trudniej zmienić nawyki ;))))))) ja to bym chciała tak żeby jedząc czekoladę zamiast tyć to się chudlo. Bosko by było 🙂

  4. według mnie najlepszymi tabletkami na odchudzanie przy obowiązkowej diecie są tabletki SLIMCEA. Różnica była kolosalna. Schudłam z dużo większą łatwością 13kg.

  5. No właśnie dlatego trzeba ćwiczyć… Ja sobie wybrałam treningi z Natalią Gacką, bo prowadzi od początku, czyli od kluski, która sapie po dwóch podskokach 😉

  6. warto postawic na zdrowa i smaczna diete, dodatkowo zapisac sie na silownie no i wspomagac sie naturalnymi suplementami np be slim 3

  7. Och jak ja to dobrze rozumiem, tez uwielbiam jesc, dieta to dla mnie katorga, przede wszystkim nie znosze ograniczen, pocic sie tez nie lubie, ale chyba jedna czas cos z tym zrobic, juz za duzo kilogramow mj przybylo, zdecydowanie, karolla ile schudlas z tym be slim 3?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here