O tym jak bardzo siebie nie lubię

8
82
W domu cisza, tylko woda się gotuje na tą moją gorącą kawę, co to ją codziennie piję jak Antosia smacznie drzemie, a Artur świetnie się bawi w przedszkolu. Takie moje 5 minut w ciągu całego dnia, których nikomu nie chcę oddać.

Siedzę sobie wtedy przy tej kawie, wdycham zapach świeżo palonych ziaren i myślę, co mam, co bym jeszcze chciała i co zrobić, żeby chociaż trochę dogonić marzenia. Bo marzenia warto mieć zawsze, nawet jak ciepły dom i serce pełne miłości, to w głowie warto coś mieć więcej, do czegoś dążyć, nie zasiedzieć się w czterech ścianach bez życia, bez energii i z myślą, że to już tak na zawsze.
I teraz Ci powiem, coś szczerze, ale przecież już to dobrze wiesz, bo zaglądasz Tu czasem i już trochę mnie znasz. Zasiedziałam się bardzo, w tym domu co to mi się wydawał klatką, z osobami co to mi się wydawało, że tylko trzymają mnie przy ziemi i nie popuszczą nawet trochę, żeby się wzbić nad ziemię chociaż 10 centymetrów, w tym ciele co go tak strasznie nie lubię, a siły mi brak, żeby to zmienić. Gdyby nie ten blog, to moje miejsce, gdzie mogę się spotkać z wami i pogadać, pewnie siedziałabym tak jeszcze parę lat, bojąc się wyjść z domu do ludzi, bo 10 kg więcej, bo zaniedbałam się strasznie, w końcu dres wymagający nie jest, bo pogadać to ja już mogę tylko o tych pieluszkach i problemach buntownika z wyboru, a inni to co piątek z domu wychodzą, do znajomych, restauracji, kina, teatru. Jak tak siedzę w domu to mi się wydaje, że wszyscy mają lepiej ode mnie, tak się człowiek napatrzy na te piękne zdjęcia z wakacji, weekendów poza domem, jedzenia w dobrej knajpie, brzuszków po Chodakowskiej i siedzi i myśli, dlaczego ja tak nie mogę.
Odpowiedź jest prosta, nawet wam kiedyś o tym pisałam, wszystko siedzi w naszej głowie, wystarczy zmienić myślenie, a w zasadzie zamiast tyle myśleć wystarczy ruszyć tyłek i zacząć działać. To jest cholernie trudne, wiem, bo sama już się tak zasiedziałam w tym moim wygodnym świecie, że najprościej jest tylko narzekać i zgonić na wszystkich dookoła, że to przez nich, że bez nich świat byłby lepszy. Bzdury!!! Jeśli my się nie zmienimy to świat zawsze pozostanie taki sam nawet na Majorce z myśleniem, że jesteś gorsza od innych wszystko będzie takie same, tylko z innym widokiem przez okno, ale co Ci z tego jak i tak będziesz się bała wyjść ze swojej bezpiecznej przystani.
Siedziałam na tym swoim tłustym tyłku bardzo długo, za długo, myśląc i marząc o lepszej ja. I to co w mojej głowie przez ostatni rok bardzo się zmieniło – zmieniłam się, dojrzałam do tego, żeby zacząć działać, żeby w siebie uwierzyć, bo ludzi którzy we mnie wierzą już od dawna mam blisko siebie, ale to nie wystarczy, musisz SAMA w to uwierzyć, że możesz żyć tak jak chcesz. MUSISZ NIE MASZ INNEGO WYJŚCIA, bo tylko wylejesz morze łez, złości, goryczy, a przecież to nic nie da, będziesz gnębić siebie i wszystkich dookoła.
Przyszła wiosna, a z nią dużo nowych projektów. Sama o nie walczę i dążę do tego, żeby moje marzenia się spełniały, nic samo nie przychodzi jak się siedzi z założonymi nogami i kwaśną miną, bo inni mają a Ty nie. Nie lubię siebie, a nie sorry siebie od jakiegoś czasu zaczynam lubić, bo ta nowa ja dostrzega o wiele więcej szczęścia, niż ta ja z przed roku, nie lubię swojego ciała, tego jak bardzo się zmieniło po dwóch ciążach, a najlepsze jest to, że za każdym razem, gdy tylko o tym pomyślę mam ochotę sięgnąć po czekoladkę.
Nowe projekty, nowe realizacje, wbrew pozorom więcej działam, mimo, że tu jest mnie coraz mniej i tak właśnie zamierzam. Mniej patrzeć na to co inni robią i mają, a więcej działać i realizować swoje plany. I Ty też tak zrób, zamknij komputer, tak na chwilę, kilka godzin, posadź kilka kwiatów na balkonie, wyjdź z dziećmi do parku, pomyśl, że jeśli zaczniesz coś robić, cokolwiek, byle byś była aktywna zaczniesz się bardziej lubić i lubić ten świat. Może zacznij od zastanowienia się czego Ty w końcu chcesz od życia i zacznij żyć.
rodzina
sesja rodzinnafistaszkowelove
Zegarki dla niej i dla niego Daniel Wellington możecie teraz kupić 15% taniej na hasło: fistaszkowe, a wysyłkę macie darmową w każdy zakątek świata. Idealne na prezent, dla kogoś kogo kochamy i komu chcemy podziękować za spędzony czas z nami, mimo, że pewnie nie jest to łatwe 🙂

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi szalenie miło jeśli:

- polubisz i udostępnisz go dalej

- zostawisz komentarz.

Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami?

Koniecznie polub nas na Facebooku, dodatkowo dużo zdjęć, których nie pokazuję na blogu znajdziesz na naszym profilu na Instagramie.

8 KOMENTARZE

  1. Ja ciągle mam wrażenie, że też się zaniedbałam, zasiedziałam, zamknęłam… miałam ku tem powody – to prawda. Ale czas wyjść do ludzi, sobie naprzeciw. Zwłaszcza sobie…

    PS: ulubiony zegarek mojego męża 🙂 jeden jedyny 😛

  2. Mam podobnie 🙂 W domu "siedzę" już prawie 3 lata. Dużo przez ten czas zmieniło się w moim życiu… Piękne chwile pomieszane z rozgoryczeniem związanym z rutyną dnia codziennego. Również mam problem z zaakceptowaniem "nowej " JA. Dlatego postanowiłam, że czas na zmiany… pięć dni ćwiczę i mam nadzieję, że to dopiero początek, a nie słomiany zapał:-) bo bardzo brakuje mi dawnej siebie. Trzymam kciuki za nas obie 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here