Jak zacząć dbać o siebie?

2
1290
dbanie o siebie

Wstyd się przyznać, ale jakoś bardzo nie przykładałam się do dbania o siebie przed 30-tką. Nie lubię przesiadywać w łazience, codziennie wklepywać kremy w twarz i używać masy kosmetyków do ciała. Wydawało mi się, że zmarszczki to mnie jeszcze długo nie będą dotyczyć, a sińce pod oczami znikną wraz z dorastaniem moich dzieciaków.

Moja najmłodsza córka ma już 3 lata, a wory i sińce pod oczami jak były tak są, zmarszczki, zwłaszcza te wokół oczu zaczynają dawać o sobie znać, chociaż byłam przekonana, że prze 40 ich nie zobaczę.

Dbanie o siebie zawsze kojarzyło mi się z cotygodniową wizytą u kosmetyczki, drogimi kosmetykami, pięknymi ubraniami, i wizytą u masażysty co najmniej raz w miesiącu. Nigdy nie miałam większych problemów z cerą, więc przez długi czas wydawało mi się, że zawsze będę piękna i młoda, dlatego zostawiałam dbanie o siebie i swój wygląd na ostatnim miejscu. Ważniejsze było wszystko inne, a potem miałam do siebie pretensje, że wyglądam na zmęczoną, że te wory pod oczami, że tak mało o siebie dbam, że przestaję przez to akceptować siebie. Miałam pretensje do całego świata, że brakuje mi czasu, że sama tego nie potrafię, bo nie mam pieniędzy, umiejętności, bo dzieci, mąż, dom – w zasadzie każda wymówka była dobra.

Rok temu powiedziałam dość i tak małymi kroczkami uczę się być zdrową egoistką, uczę się dbać o swoje ciało i umysł – po co? Dla odrobiny przyjemności na co dzień, po to, żeby nie zwariować, żeby tak nie zazdrościć innym kobietom zadbanego wyglądu, żeby czuć się lepiej sama ze sobą, a przez to, żeby ze mną czuli się lepiej moi bliscy.

Jeśli się nie miało zwyczaju od nastoletnich lat, taj jak ja, której ciężko było nawet rano kremem twarz posmarować, nie jest łatwo zacząć dbać o siebie, zwłaszcza, że od razu chciało by się widzieć efekt, wiedzieć jakie kosmetyki użyć, jak się pomalować, żeby wyglądać jak gwiazda i jak w końcu zamienić tą miotłę na głowie w piękne lśniące włosy.

Trzeba zaczynać małymi kroczkami i ja dziś Ci powiem co robię, żeby w końcu poczuć, że dbam nie tylko o całą rodzinę ale też o siebie.

Więcej się ruszaj

Tak, właśnie od tego trzeba zacząć „dbać o siebie”, ruch to najlepszy motywator. Kiedyś z dójką dzieci zasiedziana w domu ruszałam się tylko tyle co przy dzieciach i sprzątaniu, nie miałam ochoty wychodzić z domu, nie mówiąc już o jakichkolwiek ćwiczeniach. Nie miałam energii na nic, wolałam usiąść na kanapie i myśleć, że przecież biegam za dzieciakami to mi wystarczy. NIE! Nie wystarczy. Pierwszym krokiem jeśli tego nie robisz jest wyjście do ludzi, do koleżanki na kawę (mi przyszło to bardzo ciężko), na spacer, do kina czy na zakupy – a jeśli pierwszy krok masz za sobą to pora na coś więcej. Zacznij ćwiczyć – nie musisz od razu iść na siłownie, ale szybszy marsz, parę przysiadów, trochę potu i od razu człowiek czuje się lepiej. Wcale nie kłamał ten kto powiedział – ” w zdrowym ciele zdrowy duch”- nigdy nie jest na to za późno. Chcesz przeczytać jak mi się udało w końcu wstać z tej kanapy i ruszyć tyłek? – przeczytaj TEN wpis. A uwierz mi było cholernie trudno! Więc jeśli chcesz zrobić ten pierwszy krok, ale brakuje Ci motywacji to koniecznie zajrzyj do TEGO wpisu, gdzie zdradzam moje sposoby na motywację każdego dnia.

Pij wodę

Woda przyspiesza przemianę materii, a co za tym idzie szybciej chudniesz, lepiej się czujesz, twoje mięśnie mogą rosnąć, nie czujesz, że ciągle chce Ci się jeść. A co najważniejsze picie wody nawilża naszą skórę, nadając jej młody wygląd, skóra jest miękka i gładka, a dodatkowo wypłukuje z nas szkodliwe toksyny.

Zdrowo się odżywiaj

Co ja Ci tu będę pisać, jak ty bardzo dobrze o tym wiesz. Jesz lekkie potrawy to sama czujesz się lżej i masz więcej energii do działania, jesz tłusto i niezdrowo to czujesz się ciężka, nic ci się nie chce i masz gdzieś dbanie o siebie, skoro ciągle myślisz o swoim brzuchu i nadwyżce kilogramów. Przeszłam przez to i wiem, że brak akceptacji siebie bardzo dołuje i sprawia, że odechciewa się wszystkiego, bo po co dbać o siebie skoro w swoich oczach i tak jesteś brzydalem. Zmiana odżywiania zmienia wszystko!

Wysypiaj się 

No dobra umówmy się, że ten punkt staram się bardzo wprowadzić w życie, bo człowiek wyspany ma większą ochotę do życia, ale przecież sama wiesz jak jest. Jak dzieci już w końcu usnął i jest cisza w domu, można zrobić coś dla siebie, to, a to jeszcze jeden odcinek serialu, a to jeszcze jeden rozdział książki i nocka znowu zarwana. Ale staram się jak najczęściej chodzić w miarę o przyzwoitej, jak na matkę przystało, porze spać.

Zadbaj o swój wygląd zewnętrzny

Przyznaj się, że słysząc zdanie „zacznij dbać o siebie” pierwsze co przychodzi ci do głowy to wygląd zewnętrzny. Tak, mi też, zwłaszcza, że przychodzi mi to bardzo trudno. Tak jak wspomniałam na początku nie mam nawyku wklepywania co rano i wieczór w siebie kremów, właśnie staram się to zmienić, a do tego chcę spróbować moją córkę tego nauczyć, bo jednak takie mechaniczne chwytanie za krem tuż po umyciu zębów, moim zdaniem jest całkiem zdrowym i potrzebnym przyzwyczajeniem. Ale do rzeczy, po 30-tce, dopiero przypomniałam sobie o regularnym dbaniu o swoją twarz, wtedy kiedy zaczęły pojawiać się pierwsze oznaki zmęczenia i jak by to nie zabrzmiało – starzenia się – z trudem przychodzi mi pisanie tego słowa, no bo jak, ja wiecznie młoda mam się kiedyś zestarzeć?

Tak serio, to szukałam cały czas odpowiednich kosmetyków dla siebie i ostatnio trafiłam na firmę Dermedic Clinical – niedrogie kosmetyki, które można kupić w aptece lub drogerii. Wiesz, mi się często wydaje, że im droższy kosmetyk tym powinien być lepszy, takie błędne  myślenie, które prowadzi do tego, że odechciewa Ci się szukania dobrych kosmetyków dla siebie, dlatego chcę Ci pokazać te moje małe perełki na każdą kieszeń. Z tej firmy mam sporo kosmetyków, bo jak zobaczyłam ich cenę to stwierdziłam, że mogę pozwolić sobie na więcej, a jak już masz coś w domu to szkoda Ci tego nie używać – prawda? W każdym razie skupię się dziś na 3 według mnie najfajniejszych jak na dobry początek.

kosmetyki przeciwzmarszczkowe

To co zawsze było dla mnie ważne i co robię od dawna, to myję dobrze twarz – zmywam makijaż i zanieczyszczenia po całym dniu. Olejowy syndet do mycia twarzy – czyli preparat myjący, który nie zawiera mydła, o naturalnym pH i nadający się do każdego rodzaju skóry, świetnie sobie radzi z moją cerą. Przede wszystkim nie wysusza, nie ściąga i nie spina skóry, łatwo oczyszcza twarz z makijażu – mam doklejane rzęsy, więc nie mogę trzeć oczu wacikami, dlatego ważne jest dla mnie, żeby żel który używam, skutecznie i łagodnie zmywał okolice oczu. Skóra jest po nim nawilżona i delikatna, ma bardzo fajną konsystencję, która nie spływa szybko z twarzy, a w połączeniu z wodą lekko się pieni.

kosmetyki dla 30 latki

Ponieważ największe problemy mam ze skórą w okolicy oczu – wory i cienie – to nie może zabraknąć w mojej kosmetyczce kremu pod oczy, ja wybrałam ten z serii Regenist – do skóry z oznakami starzenia się. Ma on aż 17% aktywnych składników, zawiera proteiny roślinne kwas hialuronowy i olej migdałowy – nie jest to standardem w tego typu kremach, dlatego to duży plus. Fajnie nawilża i napina skórę, trochę rozjaśnia i rozświetla okolice oczu. Dość szybko się wchłania i spokojnie można go wsmarować przed makijażem. Zmarszczek w jeden dzień nie zlikwiduje, ale na pewno hamuje powstawanie nowych. Mi daje niezwykłe poczucie dbania o siebie – wiesz, że to już nie tylko szybkie wklepanie kremu w twarz, ale delikatny relaksujący masaż w okół oczu – niesamowita przyjemność po całym dniu, nie wiem dlaczego ja sobie tak ciągle wmawiałam, że nie mam na to czasu? Bzdura, czas się zawsze znajdzie, no chyba że masz dziecko uwieszone 24/7 przy piersi – to wtedy Ci wierzę, że tego czasu nie masz 😉

najlepszy krem pod oczy

To co najłatwiej mi używać – krem regenerujący na noc z serii Regenist ARS 3 Ursolical. Przede wszystkim przeciwdziała pojawianiu się pierwszych zmarszczek i wzmacnia włókna kolagenowe. Krem ma za zadanie wzmocnić strukturę skóry i odbudować jej mikrouszkodzenia. Dla mnie jest ważne, że nie jest zbyt ciężki, a nawilżenie skóry czuję jeszcze rano, dodatkowo bardzo ładnie pachnie.

krem dermedickrem przeciwzmarszczkowyjak zacząć dbać o siebie

Kosmetyki są godne polecenia i tak na prawdę sama musisz je na sobie wypróbować i sprawdzić czy będą odpowiednie dla Twojej skóry, w każdym razie jakość za ta cenę jest super. Wszystkie kosmetyki Dermedic możesz zobaczyć TU.

Ok. Ja Ci powiedziałam, jak zaczynam dbać  o siebie, wiem, wiem jak na kobietę po 30 tce to trochę późno zaczynam, ale kiedyś trzeba 😉 Super by było gdybyś Ty podpowiedziała mi Twoje sposoby na dbanie o siebie – o wygląd zawnętrzny i psychikę, też. 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi szalenie miło jeśli:

- polubisz i udostępnisz go dalej

- zostawisz komentarz.

Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami?

Koniecznie polub nas na Facebooku, dodatkowo dużo zdjęć, których nie pokazuję na blogu znajdziesz na naszym profilu na Instagramie.

2 KOMENTARZE

  1. Jutro skończę 35 lat i nie używam kremów bo tak jak Ty nie wyrobiłam sobie nawyku „wklepywania” 😀. Zmarszczek nie mam ale since pod oczami to moja zmora. Ćwiczę codziennie i jem dietetyczne śniadanie. Od wiosny zgubiłam 6 i pół kg. Jednym z moich problemów jest picie wody, jakoś nie potrafię wypić tych 2 l ale postaram się to zmienić.

  2. No właśnie trzeba się za siebie zabrać. Dzięki za wpis motywacyjny. Trzeba by te zbyt luźne portki zamienić na bardziej dopasowane… odświeżyć garderobę, bo tam sztuki jeszcze z liceum. I używać dobrych kosmetyków. Może jakaś zabawa dla dzieci: kto wklepie w mamusię więcej kremu? 😂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here