Mój sposób na rozczesanie dziecięcych włosów bez bólu i płaczu

2
7488

Większość mam zna ten problem, dzieci nie chcą myć włosów, a potem z wielką niechęcią i płaczem dają sobie rozczesać włosy. Często sam widok szczotki kojarzy się dzieciom z nieprzyjemnym szarpaniem, bólem i nerwami. Wbrew pozorom nie jest to temat tylko dla mam małych dziewczynek, chłopcy z dłuższymi włosami na pewno też chętnie skorzystają z tego sposobu. 

Delikatne włosy dziecka bardzo łatwo i szybko się plączą, nie tylko loki, ale te proste i z pozoru łatwe do rozczesania też, częstym rozwiązaniem jakie zauważyłam, że stosują rodzice jest obcięcie włosów na krótko, tylko czy warto? Ja raz podcięłam włosy córce, chyba jak miała około roczku – włoski nie równo wtedy rosły i ciężko je było ujarzmić. Obcięłam dosłownie 2 cm, lubię jak dziewczynki mają długie włosy, długo wyczekiwałam kiedy będę mogła zrobić córce pierwszą kitkę i zapleść warkocza, zresztą moja córka też bardzo lubi mieć kiteczki – dlatego próbowałam wielu sposobów na pielęgnację jej włosów, aby te zabiegi nie były dla niej bolesne i traumatyczne, a wręcz przyjemne.

Z chęcią powiem Ci kilka moich sposobów na łatwe i przyjemne rozczesywanie włosów dziecka, na pewno sprawdzi się przy każdym typie włosów – tych delikatnych i prostych oraz kręconych i gęstych. 

Używam „dobrego” szamponu

Co to znaczy dobrego? Dobranego odpowiednio do typu włosów i wieku dziecka. Już od pierwszych dni zwracałam uwagę na to, żeby wybierane przeze mnie szampony były kosmetykami naturalnymi, a w swoim składzie nie miały szkodliwych dla mojego dziecka składników. Nie używam odżywek, ani sprejów ułatwiających rozczesywanie – obciążają mocno delikatne włosy i wydają się od razu być tłuste.

Delikatnie myję włosy

Nie „piorę” włosów – co często zdarza się, że robię swoim włosom i przez to plączą się o wiele bardziej. U córki bardzo zwracam uwagę, żeby moje ruchy były delikatne – szybkie energiczne mycie włosów, niestety o wiele bardziej je plącze.

Nie trę włosów ręcznikiem

Jedynie owijam głowę ręcznikiem i powoli dociskam, żeby nadmiar wody wsiąkł w ręcznik.

Rozczesuję włosy przed i po umyciu

Rozczesywanie włosów dziecka nie jest takie proste jak, kiedy robimy to sobie, trzeba uważać, żeby nie ciągnąć zbyt mocno i nie szarpać, głównie dlatego, żeby dziecku po prostu nie sprawiać bólu i nie zniechęcać do dbania w swoje włosy. Rozczesywanie zawsze zaczynam od przeczesania włosów palcami, lekko się przy tym te największe kołtuny rozplączą. Warto też trochę podsuszyć włosy, bo mokre są podatne na łamanie. Rozczesywanie zaczynam od końcówek i tak po trochu dochodzę do góry głowy.

Najważniejsze przy tym wszystkim jest odpowiednia szczotka !!! Długo używałam grzebienia z szeroko rozstawionymi ząbkami, niestety rozczesywanie włosów nie było takie proste, próbowałam też szczotki z miękkim włosiem, ale rezultaty były jeszcze gorsze bo przy czesaniu puszyła włosy. Najlepsza okazała się szczotka Tangled 2 Smooth Remington – jest to szczotka elektryczna, a jej cały fenomen i skuteczność polega na specjalnych ząbkach, które energicznie poruszają się w przód i tym i dzięki temu rozplątują wszystkie kołtuny w sposób bez bolesny i bez szarpania. Jest bezprzewodowa i zasilana bateriami, więc nie ma problemu z kablem plączącym się wokół nas lub z zabraniem jej na wakacje. Można jej używać na włosach suchych i mokrych, prostych i kręconych, a efekt będzie za każdym razem taki sam, czyli pięknie rozczesane włosy bez bólu i nerwów. Zęby szczotki są miękkie i nie ma obawy, że podrapią delikatną głowę dziecka, do tego jest w żywym, purpurowym kolorze co bardzo spodobało się mojej córce.

Zdradzę Ci w sekrecie, że ja też używam tej szczotki – a uwierz mi, że przy moich rozjaśnianych, zniszczonych i cienkich włosach, mam ogromne problemy z ich rozczesaniem po umyciu. Dobrze wiem, co to znaczy ból przy szarpaniu włosów i połamane włosy przez źle dobraną szczotkę. Ten produkt wypróbowałam z czystej ciekawości, czy poradzi sobie także z moimi włosami i od tej pory nie używam już żadnej innej – polecam bo u nas sprawdziła się w 100% dlatego jestem pewna, że sprawdzi się też u Ciebie – zdecydowanie warto zainwestować w swój spokój i komfort naszego dziecka.

Szczotkę możesz podejrzeć o TU.

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi szalenie miło jeśli:

- polubisz i udostępnisz go dalej

- zostawisz komentarz.

Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami?

Koniecznie polub nas na Facebooku, dodatkowo dużo zdjęć, których nie pokazuję na blogu znajdziesz na naszym profilu na Instagramie.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here