4 najskuteczniejsze sposoby na katar u dziecka

41
10642

Jesień oprócz pięknych kolorów i wolności jaką daje pójście dziecka do przedszkola kojarzy mi się z początkiem sezonu na katar i przeziębienia. W tamtym roku moje dzieci między październikiem, a kwietniem chyba więcej czasu były zasmarkane i zchorowane niż zdrowe. Szczerze to myślałam, że wtedy wychorowały się za wszystkie czasy i w tym roku będzie nam lżej. Ale jak bardzo się myliłam przekonałam się już na początku jesieni.

U nas jest tak, że jak już któreś dziecko choruje to mam pewność, że drugie zaraz te wszystkie zarazki przejmie i albo będą chore w tym samym czasie, albo jedno po drugim. Osobiście wolę tą pierwszą opcję. Jak tylko zaczyna się katar u moich dzieci stosuję kilka sposobów, na szybkie pozbycie się choroby z naszego domu.

1. Higiena nosa

To najważniejszy punk. Starszy syn potrafi już sam się wysmarkać, natomiast Antosi trzeba jeszcze w tym pomóc. Zaczynam od nawilżenia noska wodą morską, żeby rozrzedzić wydzielinę  i odciągam aspiratorem do odkurzacza Katarek. Stosowałam go już jak Artur był mały kilka lat temu, wiec wiem, że jest bardzo skuteczny, ale dzieciaki na początku zazwyczaj się go trochę boją, dlatego u nas zaczęliśmy od oswojenia z tym przyrządem poprzez zabawę. W tym momencie Antosia sama sobie trzyma aspirator i powtarzamy to działanie kilka razy dziennie. Dzięki odciąganiu kataru dziecko może swobodniej oddychać, wydzielina nie spływa do gardła, co jest bardzo niebezpieczne bo może skutkować zapaleniem oskrzeli i przerodzeniem się kataru w poważniejszą chorobę. Nie bójcie się nie wyssie on nic więcej poza smarkami, zresztą pierwszy raz możecie wypróbować go na sobie, a jako matka dwójki dzieci z czteroletnim doświadczeniem z tym urządzeniem spokojnie mogę go polecić każdemu rodzicowi. Pamiętajcie jednak, że katar utrzymujący się kilka dni u tak małego dziecka warto skonsultować z lekarzem.

2. Inhalacje

Zarówno na katar jak i kaszel bardzo skuteczne są inhalacje. Ja inhaluję dzieciaki dwa razy dziennie przeważnie solą fiziologiczną, a jeśli lekarz zaleci mieszam sól fiziologiczną z płynem Nebbud. Inhalacje rozrzedzają wydzielinę, ułatwiają oddychanie i odkrztuszanie. Moim sposobem na inhalacje jest włączenie bajek u starszego, natomiast młodszą córkę trzeba chwilę zabawić trzymając na kolanach.

3. Nawilżanie powietrza

Nawilżanie powietrza w domu zaczynam jesienią nie zależnie czy dzieci mają katar czy nie. Bardzo pomaga to w oddychaniu i nawilżaniu śluzówki, natomiast podczas kataru dodaję do nawilżacza kilka kropel olejku sosnowego, takiego olejku daję też na poduszkę przed snem bo skutecznie przetyka zatkany nosek. Z nawilżaniem nie można też przesadzać, maksymalne nawilżenie pomieszczenie nie powinno przekraczać 60% bo sprzyja to rozwojowi bakterii, pleśni i grzybów, więc w dzień należy dobrze wywietrzyć pokój.

4. Stawianie baniek

Bańki od lat są znane jako świetny sposób na walkę z infekcjami, przeziębieniem i bólem. Można je stawiać już u rocznego dziecka, w aptekach dostępne są bańki bezogniowe, a zanim postawimy je własnemu dziecku możemy potrenować na partnerze. Postawienie baniek może tylko pomóc, nie ma żadnych skutków ubocznych, często zapobiegają nawrotom infekcji. Więcej o nich pisałam Wam TU.

Pomocne okazują się też maści rozgrzewające, maść majerankowa pod nosek, kropelki do nosa, układanie do snu główki znacznie wyżej, picie dużej ilości wody. Takie sposoby ułatwiają nam znacznie życie z chorymi dzieciakami, ale jeśli katar trwa dłużej niż 5 dni lub jakieś oznaki mnie niepokoją, np. łapanie rączką za ucho od razu udaję się do lekarza.

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi szalenie miło jeśli:

- polubisz i udostępnisz go dalej

- zostawisz komentarz.

Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami?

Koniecznie polub nas na Facebooku, dodatkowo dużo zdjęć, których nie pokazuję na blogu znajdziesz na naszym profilu na Instagramie.

41 KOMENTARZE

  1. Na początku rzeczywiście odciąganie było trudne dla naszego młodszego synka. I tu z pomocą przyszedł nasz 3latek, który sam sobie odciąga babolki i przy tym się uśmiecha. Młodszy obserwując brata też chciał spróbować sam i teraz jak czuje potrzebę pokazuje na odkurzacz i nosek. Dostaje katarek do ręki i włącza odkurzacz, najpierw próbuje sam, a potem tak naturalnie ja albo mąż pomagamy. Zatem u nas przykład starszego rodzeństwa rządzi, a starszak po prostu dawał sobie odciągnąć katarkiem 🙂
    Na fb Ewa Konieczna

  2. U nas najpierw dyskutujemy o bakteriach, które zalęgły się w nosku. Malujemy jak mogą wyglądać. A później następuje kabaret. My udajemy przed bakteriami, że sprzątamy i cichcem wyciągamy wstręciuchy z nosa, żeby nie zdążyły się ukryć. Dzieci współpracują, bo przecież nie robimy im nic, tylko to one wyrzucają bakterie z nosa.

  3. Najlepszy sposob to poprzez zabawę 🙂 wszystko co nowe najlepiej wprowadzać poprzez zabawę. Ja zaczęłam od oswojenia z dźwiękiem odkurzacza 😉 Pierwszy katar pojawił sie Gdy corka miała dwa miesiące. Dobrym sposobem bylo odwrócenie uwagi dziecka lub gdy mąż trzymał córkę ja podchodzilam do Zuzi od tyłu by nie widziala zbliżających się rurek. Odciąganie trwa sekundę czasem widzialam tylko zdziwioną minę córki 🙂 ale zadowolona 🙂
    Zuzia ma 11 miesiecy jak pojawił się u nas katarek kolejny raz. Tym razem było łatwiej, bo w tym wieku dziecko można fajnie zabawić nowym urządzeniem, zasysamy rączkę nawet najpierw swoją, później dziecka, udajemy ze łaskocze, robimy z tego dobrą zabawę. U nas Zuzia bardzo szybko sama sobie zaczęła trzymać katarek i sama sobie odciągała "glutki". Córka sama sobie paluszkiem zatyka dziurkę w Katarku bo właśnie tak się na początku na sucho bawiłyśmy. Lubi tez jak "glutki" tańczą w rurce- ohyda ale cóż dziecko to przekonywało do odciągania kataru 😉 a to najważniejsze.

  4. Najlepszy sposob to poprzez zabawę 🙂 wszystko co nowe najlepiej wprowadzać poprzez zabawę. Ja zaczęłam od oswojenia z dźwiękiem odkurzacza 😉 jest On niezbędny do katarkowej operacji 😉 a nie każde dziecko dobrze reaguje na dźwięk odkurzacza. Pierwszy katar pojawił sie
    Gdy corka miała dwa miesiące. Dobrym sposobem bylo odwrócenie uwagi dziecka lub gdy mąż trzymał córkę ja podchodzilam do Zuzi od tyłu by nie widziala zbliżających się rurek. Odciąganie trwa sekundę czasem widzialam tylko zdziwioną minę córki 🙂 ale zadowolona 🙂

    Zuzia ma 11 miesiecy jak pojawił się u nas katarek kolejny raz. Tym razem było łatwiej, bo w tym wieku dziecko można fajnie zabawić nowym urządzeniem, zasysamy rączkę nawet najpierw swoją, później dziecka, udajemy ze łaskocze, robimy z tego dobrą zabawę. U nas Zuzia bardzo szybko sama sobie zaczęła trzymać katarek i sama sobie odciągała "glutki". Córka sama sobie paluszkiem zatyka dziurkę w Katarku bo właśnie tak się na początku na sucho bawiłyśmy. Lubi tez jak "glutki" tańczą w rurce- ohyda ale cóż dziecko to przekonywało do odciągania kataru 😉 a to najważniejsze.

  5. Mój synek nie boi się odkurzacza, jego dźwięk go wręcz uspokaja. niestety samo odsysanie glutków nie jest juz tak przyjemne 🙂 aktualnie nie moge przy tym śpiewać, bo mam zajete usta (poki co odciągamy zwykłym, niepodłączonym pod odkurzacz) za to nucę i mrugam oczami – nie pomaga ? Mam nadzieje, że z katarkiem pójdzie nam to duzo sprawniej, będę mówić do Leosia, będę opowiadała mu bajki jak to wszystkie zwierzątka i te małe i te duże codziennie czyszczą nosek, dzieki czemu mogą oddychać pełną piersią i czuć cudowne, jesienne powietrze! A potem zimowe i wiosenne. Codziennie bedziemy tworzyć nową, katarkową przygodę. Leoś sam noska jeszcze długo nie wydmucha, dlatego jako jego mama, muszę zrobić wszystko, by mógł oddychać i spać spokojnie 🙂

  6. U nas jest tragedia ja musze udawać zwierzątka,najpierw 5 minut przedstawienia czyli. Np jestem7świnka ktora przyszla do lekarza i mam katatek,i potem najpier mi maz wyciąga potem córci ale placze sa nadal ale nie przez to ze sie boi tylko ze mama skonczyla opowiadać wiec jeszcze po tym pol godzinki jestem swinka ktora rozbawia publiczność czyli córce mlodsza i starsza Monika Flok

  7. My nie mamy katarka i bardzo żałuję że go nie kupiłam jak córka (5mc) przechodziła katar. Posiadam już aspirator elektryczny który Gucio daje i fride. Początkowo higiena noska nam szła rewelacyjnie. Mała lubi szumy i brzęczenie aspiratora nawet ja uspokajalo ale do czasu. Katar zaatakował z nienacka i poszły w ruch macie i frida. Niestety im starsze dziecko tym ma więcej do powiedzenia a więc zaczęliśmy z mężem odwracać jej uwagę od tego co zamierzamy zrobić. Pukanie w półkę nad przewijakiem, "pirerdzenie" ustami, cmokanie i śpiewanie na nic się zdawały. Mala widzac w reku sol do noska od razu zanosila sie placzem az ktoregos dnia nam ochrypla. Moze katarek bylby strzalem w dziesiatke i trzeba go bylo od razu kupic no ale przypierwszym dziecku clzowiek sie uczy. Może uda nam się wygrać jak nie to może Dorotka da rade odwracać uwagę córci. – taka szmaciana lala 🙂

  8. u moich dzieci na katar też stosuje kropelki sosnowe na poduszkę , wodę morska do noska , inhalacje w razie kaszlu ,czyli mamy podobne sposoby , tylko baniek nigdy nie stawiałam .

  9. Ooo tak nam zdarzalo sie czesto ze mała miala katar na szczęście nie z choroby tylko przy wychodzacych zabkach lalo nam sie z noska… takk psikalysmy woda morska bylo fajnie do momentu jak nie zaczela sie denerwowac ale mamusia mądra glowka udawala ze fuka wszystkim misia na karuzeli do noska… pozniej Lenka powtarzala polibila to… mamy katarek ale t ktory my wyciagamy… musimy sie nameczyc 🙂 podobnie jak z woda morska kiedy Lenka ma katar wszystkie misie male i duze tak samo 🙂 i polecamy mucofluid do noska super rozciecza gesta wydzieline.

  10. Mój syn ma już 2 latka i 3 msc i już od dawna używamy aspiratora Katarek 🙂 na początku naszej przygody z Katarkiem szło nam bardzo opornie bo syn się bał 🙁 ale z biegiem czasu i z tym że dzieci stają się bardziej świadome mój Michałek sam sobie odciąga katar, sam włącza przyciskiem odkurzacz, jedną końcówkę aspiratora wkłada do rury odkurzacza a drugą przykłada do noska i na koniec mówi: doś :)(dość ). Zrozumiał że puki nie umie jeszcze samodzielnie wydmuchać noska to aspirator Katarek pomoże mu w tym i nosek ma już czysciutki. Polecam każdemu bo dla nas to bardzo przydatna rzecz która sprawdza się w 100%

  11. Remko ma 13 miesiecy, praktycznie do roku miał sapke, co było prawdziwą zmorą. Zwykłym aspiratorem przy mojej astmi czyszczenie nosa poprostu masakra. Teraz mam już aspiratod do odkurzacza co prawda pożyczony, ale wygoda jest niesamowita. Synek nadal się go boi ale u nas skutkuje najprostsza zabawa w akuku, oczywiście jeśli jest w domu mąż i ma mi kto pomóc. Jak jestem z synkiem sama jest troszkę trudniej, wtedy daje mu do zabawy przedmiot którym ogólnie nie może się bawić np elektroniczni termometr, mój zegarek, poprostu coś czego jeszcze nie zna, wtedy przez chwilę jest mocno zaciekawiony i nawet nie zdąży zauwarzyć kiedy wyczyszczę noska.

  12. Noah powoli znowu przyzwyczaja się do sprayu wody morskiej i fridy. jak był malutki bardzo lubił te zabiegi dopóki nie nabawił się zapalenia oskrzelikow i musiał być karmiony sonda przez nosek. teraz ma 15 miesięcy i żeby dać sobie psiknać woda morska musze najpierw psiknac kilka razy w powietrze aż uzna to za zabawne a później z noskiem juz bez problemu. Podobnie z Frida – musze najpierw pozwolić mu zrobić ten zabieg sobie i później juz możemy zamienić się rolami (cacko21@wp.pl – Joanna Kujoth Rahi )

  13. Ja bym dodala do tego takie swoje spostrzezenie. Z jednej strony dzieci choruja przez kontakt w przedszkolu z innymi dziecmi a z drugiej tez czesto nauczycielki przedszkolne (szczegolnie mowie tu o przedszkolach prywatnych) sa niejako zmuszane przez dyrekcje do bycia w pracy i nie brania L4. Boja sie zwolnienia wiec nie ida na chorobowe i tym sposobem zarazaja tez dzieci. Niestety nie sa to odosobnione przypadaki. 🙁

  14. U mnie sposoby na katar to inhalacje z zabłodzkiej mgiełki solankowej – lepsze niż inhalacja z samej soli fizjologicznej (jeśli leci "woda" inhalacja nie maja sensu, wrecz przeciwnie nasilaja katar więc wchodzimy z nimi wtedy jak katar nieco zgęstnieje); czyszczenie nochalka tyle razy ile jest to potrzebne (tu do akcji wchodzi katarek); gdy nochalek jest nieco zaczerwieniony świetnie sprawdza się maść majerankowa, którą smarujemy nochalek na zewnątrz, naokoło dziurek). Jesli pogoda na to pozwala (za bardzo nie wieje, nie pada) spacery – naturalna inhalacja, podczsa których katar się zmniejsza, w między czasie porządne wietrzenie pomieszczeń. Do nochalka psikamy też ziołowymi kropelkami jakimi są FitoNasal 2ACT lub drugim specyfikiem : sulfarinol (3x dziennie po kropelce)

  15. Hej Dziewczyny? Jak moje dzieci mają katar to podaje syrop Lipomal,pare kropli Cebionu i Juwit Multi do tego piją dużo wody lub ciepłej herbaty z sokiem malinowym oraz cytryną na noc smaruje klatkę piersiową maścią Depulol jest od 6 miesiąca do tego ładnie pachnie i pomaga w oddychaniu oraz jest rozgrzewająca. NA noc do gorącej wody wlewam parę kropli Olbas Oil pachną mięta lecz są skuteczne,no i wtedy śpią z głowami wyżej niż reszta ciała i psikanie noska woda morska lub zakrapiamy solą fizjologiczna i przetrzymuje wtedy w domu chociaz z 2 dni tak na wszelki wypadek i często wietrze mieszkanie .No i daje witaminę D Bioaron się nazywają? to takie moje metody lecz są skuteczne i odpukac moje dzieci chodzą zdrowe? Pozdrawiam Serdecznie? Karolina

  16. Niestety nie mam takiego aspiratora, więc na razie nie mogę opisać sposobów na odciagniecie nim kataru (dopóki nie wygram haha). katarek odciągamy fridą. Czasem ciężko zassac, zwłaszcza jak samemu ma się katar. Ale sposób na to żeby córcia dała sobie wyciągnąć glutki mamy taki, że po prostu wyglupiamy się i wysysamy w różnych miejscach- na policzku, na rączkę, no i oczywiście na końcu w kluczowym miejscu ?

  17. My jeszcze na stawianie baniek jestesmy za male (7,5mies) ale inhalacje bardzo lubimy;) po kąpieli smarujemy plecy i piersi rozgrzewajaca mascia i szybko pod kolderke 🙂

  18. Jak dla mnie najfajniejszy sposob jest przez nasladowanie i zabawę. Najpierw córka odciąga misia i tacie 🙂 a potem pozwala odciągnąć sobie.

  19. Niestety u nas odciaganie katarku z noska to stres i udręka dla wszystkich… Mimo, ze najpierw czyścimy noski wszystkim figurkom i pluszakom..
    Niestety i tak nie obejdzie sie bez krzyku!

  20. nam KATAREK towarzyszy juz od paru lat,początkowo opornie ale przekonał się, teraz nowy zestaw przydałby się dla młodszego braciszka żeby każdy mial swój:)

  21. A ja mam aż 3 dziewuszki w domu. 2.5 letnia Hanna, 1.5 roczna Aniela i miesięczna Pola. Zaczynam się bać kataru jak i nas dopadnie. Taki zestaw z pewnością byłby dla nas ratunkiem!!!!! ???

  22. Moje córy mają całkowicie różne charaktery. Z pierwszą było strasznie przy katarku bo nie dała się dotknąć. Jak ppojawiła się Aniela to odciagalysmy katarek frida. Naśladowanie ulatwilo sprawę bo jak jedna to i druga- nie ważne co by to bylo? teraz jest mala Pola i na szczescoe katarek nas w tym roku jeszcze nie dopadł. MAM nadzieje ze z "Katarkiem" nie będzie nam już katar straszny?

  23. Oj u nas od pierwszej choroby czyli od kadry mała miała 3 miesiące odciąganie katarku to była udręka. aż wpadliśmy ma sposób ze malutka brałam kładłam sobie na stopy i łapał za rączki i robiłam tzw samolot :)tatuś podjeżdżal od dołu z katarkiem i włączonym odkurzaczem i udawalismy ze to silnik samolotu 🙂 mała była taka rozesmiana ze nawet nie zauważyła ze katar zniknął 🙂 teraz gdy ma już 2.5 roku wsiada na odkurzacz i sama sobie wlacza i wyciąga katar 🙂 link na fb Gabriela Malina

  24. My nie mamy aspiratorka katarek. Synus ma 8 miesięcy i na szczęście nie mieliśmy jeszcze kataru i nie był chory. Nosek czyszcze mu od urodzenia frida bo tylko takie coś w aptece mieli ale można płuca stracić przy tym wciaganiu do tego nie czysci do konca. Synus nie boi się wogole opowiadam mu bajkę i psiku psiku robimy odciagamy. Pani doktor powiedziała żeby sól fizjologiczna po 2 kropelki do każdej dziurki wlać potem chusteczke zwinąć w rulonik i oczyścić nozdrza ale robię to bardzo rzadko ponieważ boję się uszkodzić śluzówke noska. Bardzo jestem ciekawa tego aspiratorka katarek słyszałam bardzo dużo pozytywnych opinii boję się zimy ponieważ wszyscy wokoło chorują rozsiewaja te bakterie a wiadomo pierwsza choroba dziecka jest bardzo stresująca przydała by się pomoc ? nick fb Beata Kornas

  25. Kasia Krajewska
    U nas najlepszy sposób na wszystko jest zabawa połączona ze śmiechem. Podczas używania aspiratora z pewnością będziemy przykładać go nie tylko do noska, ale także do stópek i brzuszka, w tych miejscach moja córka ma największe łaskotki i gdy się śmieje jest podatna na wszystko 🙂 Pozwala nam na wiele, byleby tylko zostać połaskotana lub posmyrana po brzuszku. Sądzę, że ten sposób będzie równie dobry właśnie przy odciąganiu katarku. Gdy nasza śmieszka zobaczy, że ten odkurzacz to nie takie wielkie zło, że nie boli tylko łaskocze to z pewnością pozwoli nam zbliżyć go do swojego noska, co więcej, wiem, że sama będzie sie tego domagać 🙂

  26. Katarek uratował mnie od kaftanu i wizycie u psychiatry. W 6 tygodniu życia Marcin nabawił się kataru i od niego przyszło zapalenie ucha. Odciąganie kataru było męka dla mnie i dla niego. Katar wracał regularnie. Diagnoza? Alergia! Gdyby nie cudo w postaci Katarku obawiam się, że oszalała bym. Teraz Marcin ma 2 lata i już samodzielnie oczyszcza nos. A ja mam spokojną głowę ?

  27. Witam ?powiem szczerze,ze nigdy nie miałam okazji wypróbować takiego aspiratora…jestem mama 2 letniej Zosi i 6 letniego Tymka i jakoś do tej pory moje dzieciaczki bardziej męczył kaszel niż katar.niestety w tym roku jest trochę inaczej i od początku października katar na zmianę z k aszlem,więc chyba czas pomyśleć o nabyciu takiego sprzętu ?jak narazie to w ciągłym ruchu są inhalacje z soli fizjologicznej. Jeżeli chodzi o sposób przekonania mojej córci do aspiratora to pewnie zrobiła bym prezentację z udziałem jej starszego brata,bo tak właśnie zrobiliśmy w przypadku inhalacji ?mała kopiuje wszystko co robi synek więc chyba nie było by większego problemu ?pozdrawiam

  28. Odciąganie nosa starszemu Synkowi – było koszmarem. Nie pomagało nic. Był krzyk, płacz, zszargane nerwy i pokopane nerki (moje). Dobrze, że sam już potrafi się porządnie wysmarkać, bo sąsiedzi chyba myśleli, że torturujemy dziecko (krzyczące "zostawcie mnie,nie róbcie mi tego").

    Z Kròlewną idzie nam trochę lepiej. Na początku jest spokojne tłumaczenie dlaczego musimy pozbyć kataru (tlumaczy oczywiście mądry i doświadczony starszy brat, a jego autorytet jest niepodważalny ;-)). Potem gilgotki "katarossawką" (brzuszek, stópki). I nastrój od razu lepszy. A potem Królka czyści nosek misia. No i na koniec – przy odsysaniu – cała rodzina plus sama Myszka śpiewa: "Katarze idź raz dwa, nie lubimy Cię o tak/ aż strach" (do melodii "Deszczu idź raz dwa"). Działa. Odsysanie nie jest ulubioną czynnością, ale udaje się nam bez płaczu. Potem jest jeszcze "nagroda" – w postaci "psik psik" do każdej dziurki. I gotowe!
    pozdrawiamy i życzymy wszystkim dobrego zdrowia 🙂
    PS Na Fb – Asia Kroolik

  29. U naszej dwuletniej corci jedyna metoda jest czyszczenie nosa najpierw u calej rodziny 🙂 3 tygodnie temu na swiat przyszedl brat Hani, ktory jeszcze mam nadzieje dlugo nie bedzie katarka potrzrbowac ale swoj wlasny zestaw na wszelki wypadek bardzo by chcial miec 🙂

  30. My swój pierwszy katarek mamy od urodzenia naszego syna. Jest już z nami trzy lata. Zakupiłam go od razu, ponieważ wiedziałam, że będzie prędzej czy później potrzebny w domu. Tym bardziej był sprawdzony ponieważ moja siostra już wcześniej z niego korzystała. Nie bardzo pamiętam jak przy tym zachowywały się jej dzieci… Natomiast mój Karol nie zaprzyjaźnił się z nim. Myślę, że to było spowodowane hałasem z odkurzacza. A potem już bał się na sam jego widok. Płacz płaczem, ale efekty po odciąganiu były zadowalające. Myślę, że dla wszystkich. Teraz już jest o niebo lepiej. Jest starszy i sam sobie odciąga ? Katarek chociaż był już trzy albo cztery razy klejony, to i tak dalej nam służy. Nowy oczywiście, że przydałby się bardziej ? Pozdrawiam

  31. U mnie synek od witaminy C (Juvit) ma takie wykwity, które wyglądają jak wysypka. Ale woda morska i czyszczenie często nosa daje rade. Smarujemy się Depulolem lub Aromactiv Baby dobijamy inhalacją i w mniej niż w dwa tygodnie spokój (hahaha… czekam na moment jak będzie tylko 4 dni)

  32. Sól nie pomaga, inhalacje też. Mąż kupił jakiś spray dla dzieci w aptece, ale jak tylko małemu wpsiknęłam to krzyczał że gorzkie i zaprotestował. Ręce mi opadają bo w nocy ani on nie śpi ani my, co robić!!!

  33. My właśnie walczymy z katarem 🙁 Najgorsze są noce. Stosuję maść majerankową, ale po posmarowaniu, syn się strasznie denerwuje i wszystko wyciera rączką. Nawilżanie noska pomaga, bo dzięki temu wydzielina szybciej schodzi.

  34. Wlasnie przechodzimy katarową epidemie. 4 letni Antoś wychodzi na prostą, z 13miesiecznym Kubusiem nieco gorzej, ale dajemy rade. Potwierdzam skuteczność wszystkich zaproponowanych przez Ciebie sposobów, stosujemy i jest duzo lepiej.
    Pozdrawiam,
    Odnova.net

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here