6 rzeczy dzięki którym nie zwariujesz z dzieckiem w domu

55
974

 

Siedzenie w domu z dwójką dzieci wykańcza jak nic, ba nawet z jednym może już nieźle wytrącić z równowagi. Co wtedy, robić żeby nie zwariować i wytrwać do wiosny? Mam kilka sposobów na dobry humor.

1. Ogarnij dom wieczorem, ja tak robię, kiedy dzieciaki już pójdą spać, szybko zbieram zabawki z podłogi i ogarniam kuchnię. W sumie to trochę głupie bo wieczorem po całym dniu ma się tylko ochotę wyłożyć do góry nogami i odpocząć, ale zdecydowanie lepiej mi się wstaje z łóżka wiedząc, że nie czeka na mnie sterta śmierdzących naczyń w zlewie. Co z tego, że koło południa znowu jest ten sam bałagan, najważniejsze jest przecież jak zaczynamy dzień.
2. Zaparz kawę lub ulubioną herbatę, nawet jeśli nie mam czasu jej wypić gorącej, bo zimnej nienawidzę, to aromat parzonej kawy mnie pobudza i wprowadza w dobry nastrój. A jak już ją zaparzę to zazwyczaj może nie delektując się tak jak bym chciała, ale małymi łyczkami gdzieś pomiędzy szykowaniem Artura do przedszkola, a pilnowaniem Antosi przed upadkiem, udaje mi się ją wypić.
3. Puść swoją ulubioną muzykę, u mnie słychać muzykę kiedy sprzątam, gotuję lub zaczynam czuć, że nie mam siły. Muzyka, najlepiej głośna od razu dodaje mi energii, do tego moje dzieciaki uwielbiają słuchać piosenek, tak, tak disco polo to ich klimaty, a przy tym nieźle udaje nam się pokręcić dupkami. Wszystkie smutki i zmartwienia ulatują sobie gdzieś daleko.
4. Miej pod ręką coś co lubisz, no oczywiście, że chodzi tu o coś do jedzenia, w moim przypadku to słodycze, muszę się tego nałogu pozbyć, ale wtedy, gdy mi jest źle wpierniczam słodycze, a jeśli nie mam swoich podjadam te Artura. Upssss wydało się. No to może dziś na poprawę humoru sałatka?
5. Odpocznij chociaż 15 minut w czasie drzemki dziecka. Wicie co muszę wam się przyznać do czegoś, jestem bardzo złą matka….. w czasie popołudniowej drzemki Antosi puszczam bajkę Arturowi. Tak przyznaję się, po 15 jestem już tak padnięta (nieprzespane noce teraz są na poziomie hard), że tą moją ulubioną kawę chcę wypić gorącą, tak jak lubię, do tego powdychać sobie jej zapach w ciszy i bez ciągłego: mamo kiedy, mamo dlaczego, mamo a mogę, mamo dasz……. Na moje nieszczęście ta cisza nie trwa długo, ale wystarczająco żeby ukoić moje nerwy do wieczora.
 
6. Wyjdź z domu, niby takie proste a takie trudne. Jak ubiorę jedno, to biegnę za drugim, jak ubiorę to drugie to to pierwsze jest spocone i już nie ma ochoty nigdzie wyjść, a jak już ubiorę siebie to jestem tak zmęczona jak po godzinie na siłowni. Wychodzimy z domu, a tu zaczyna kropić deszcz. SHIT!

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi szalenie miło jeśli:

- polubisz i udostępnisz go dalej

- zostawisz komentarz.

Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami?

Koniecznie polub nas na Facebooku, dodatkowo dużo zdjęć, których nie pokazuję na blogu znajdziesz na naszym profilu na Instagramie.

55 KOMENTARZE

  1. Hahahaha! So true! 🙂
    Ja na szczęście mam w domu Rycerza, który czasem ratuje mnie z opresji i wysyła do fryzjera, kosmetyczki lub na kawę z Przyjaciółkami!
    Na co dzień jednak posiłkuję się podobnie do Ciebie 😉

  2. Dziecko śpi, wiec 15 minut – i gorąca kawa dla mnie no i coś słodkiego, a potem sprzątanie hahahah zabawek i kuchni po porannym śniadaniu i zabawie. Myślę że mamy podobne zdanie i priorytety 😉

  3. 🙂 czasem mam wrażenie że kawie przypisuję magiczną moc, tak jak by wszystko od niej zależało. Na pewno ratowała życie nie raz! Pozdrawiamy serdecznie

  4. Sama prawda. Chociaż trójka dzieci z czego dwójka w wieku szkolnym to dopiero daje popalić. Wieczory nie są juz tak miłe i cieche?. Ja tez sprzątam wieczorkiem a co do disco polo to zawsze dzięki dzieciakom byłam na bieżąco. Na szczęście z wiekiem gusta się zmieniają?

  5. Chyba wszystkie dzieci lubią disco ? moj Franek z Zosia kręcą tyłeczkami przy "Rudej" ? A o reszcie to sie nie wypowiem bo sie nie znam, ale mi sesje na studiach tez nie daja spac po nocach, wiec pragnienie kawy tez moge zrozumiec ?❤️

  6. U mnie podobnie z ta różnicą, że mam jedną mega wymagajacą sześciomiesieczną córcię. Zawsze spala marnie, ale teraz przechodzi sama siebie. Ograniczyła się do trzech drzemkę po pół godz. Ostatnio przerzuciła się na nocne żerowanie. ☺W dzień potrafi nie jeść po 5 godz po czym lecę z butla mleka, bo na widok piersi wrzask, a moje dziecko wypija 30 ml i jest najedzone? Za to noc należy do niej. Wstaję co godzinę i robie mleko. Wypija 30 – 60 ml i zasypia na max godz do półtorej. Po tak upiornej nocy mam wszystkiego dosyc, ale niestety nie mam luzu bo musze zabawiać moje dziecię ☺

  7. Kurcze to faktycznie masz nieciekawie. Macie stały rytuał dnia? Może ustalone pory drzemek i jedzenia coś pomogą. Albo długi spacer, dzieci lubia spąć na podwórku nawet w taki mróz jak jest teraz;) Jeszcze jedno mi przyszło do głowy z tym jedzeniem, czy ona nie jest uczulona na laktozę?

  8. Na szczęście nie jest na nic uczulona. A spacery kończą się po 30 minutach bo dla mojego dziecka nie ma znaczenia czy śpi w wozku czy lozeczku? zaprogramowana jest na 30 minut spania? teraz uciela sobie 5 minutowa drzemkę ? i jest rześka jak skowronek.

  9. Jak tu sprzątać wieczorem, skoro moja półroczna córcia przestawiła się na chodzenie spać o 23…I choćbym ją położyła zmęczoną jak nie wiem co o godz.21.30 to pośpi 10min i się budzi…A przeważnie dzień kończy się tak, że zasypiam razem z nią wykamana… 🙁 Bo rano trzeba znowu wstać wybrać starsze dziecko do przedszkola…

  10. Niestety stałe pory drzemki nie wchodzą w grę bo córcia potrafi spać nie 30 minut a jedynie 5 a to zmienia cały "harmonogram"dnia bo za godz może być znowu śpiąca. I takim sposobem przesuwa się spacer bo musze dodać, że wychodzimy na tzw spiocha bo moja córcia nie lubi jeździć w wozku mimo, że ma podniesione oparcie. Z jedzeniem tez dramat bo jak nie chce jeść to na siłę nie da rady. A jak jest głodna to mega płacząca? jedynie wieczorem idzie spać o stałej porze?

  11. Wspiął się na wyżyny gdy wyprawił mnie do spa na weekend i dzielnie, z uśmiechem na twarzy przetrwał terror samodzielnie.
    Fajni ci Mężowie czasem 🙂

  12. Ja tam lubie teleqizor to moj kolega dobry
    .sa bajki jest spokoj.ja staram sie posprzatac przed spaniem bo pozniej mi sie nie chce.dzieci urosna i pozniej wieczorem bedziemy chcieli by te porozwalane zabawki wrocily.byle do wiosny!

  13. I znów się zgadzam z tym co piszesz 🙂 ja z dwójką dzieci spędzam caly dzień, mąż wraca ok 20, wtedy już nie wiem jak się nazywam. Ale co tam, w nowym roku staram się trochę mniej narzekać 😉 Byłam już nawet w kinie z Przyjaciółką, a końcem stycznia wybieramy się z mężem na imprezę. może takie chwile dla nas dodadzą zmeczonej mamie trochę energii 😉

  14. I ja zanim usiądę wieczorem, by odpocząć muszę najpierw wszystko ogarnąć. To nic, że rano znów będzie bałagan, ale przynajmniej posiedzę chwilkę w ładzie i spokoju 😉 A co do bajek… nie rozumiem, czemu się tak je demonizuje… nie mówię, żeby cały dzień, ale mała dawka odpowiednich bajek raczej nie zabije 😉 Sama w dzieciństwie sporo ich oglądałam i mam się całkiem dobrze 😉

  15. A co powiesz na codzienne poranne wychodne z trójką??? Przedszkolak i uczennica, czyli jedziemy najpierw do przedszkola, potem do szkoły, a na dodatek mamy ze sobą 3-miesięczniaka:D i popołudniem oczywiście runda w drugą stronę, co by za łatwo nie było. Staram się jak mogę, ale czasami tupnę nogą i schowam się pod kołdrą;)

  16. Moja Antosia na szczęście zasypia najpóźniej o 20 ale za to przebudza się co godzinę, tak tylko żeby sobie cyca potrzymać w buzi, to też jest strasznie męczące, więc doskonale cię rozumiem, że jesteś wykończona i nie masz siły wieczorem na porządki, mogę cię pocieszyć że dzieci z tego wyrastają:) Alr tak serio co mogę ci doradzić, to ja się córcia przebudzi już po położeniu do łóżeczka, to nie zaświecaj światła i nie baw się z nią, weź ją do siebie jak nie masz siły stać nad łóżeczkiem, ale już sobie tylko leżcie, kilka dni takich nudów i może się przestawi 😉 Dużo siły ci życzę,

  17. Wiesz co, ja bym spróbowała ją przetrzymać, nawet jak jej się chce spać to zabawiaj ją do tej godziny o której powinna mieć drzemkę, po kilku dniach może się wyreguluje. A co do spacerów próbowałaś ją nosić w nosidle? może taka pozycja będzie dla niej wygodniejsza, moja córka też jakoś nie lubi jeździć w wózku i muszę ją na rękach nosić.

  18. Hoho, przeraża mnie ta notka 😛 Na serio dzieci są aż tak absorbujace? Nie wiem jak kiedy dam radę, ja, ktora uwielbia ciszę, spokój i odpoczynek w samotności xD
    Dobrze, że są takie rzeczy, które pozwalają Ci na odpoczynek 🙂

  19. idealnie byłoby ogarniać dom wieczorem, alwe zazwyczaj wieczórt to mój jedyny czas dla siebie wiec jest mnóstwo rzeczy które chciałabym zrobic i czesto sprzatanie, ukladanie rzeczy jest na drugim planie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here