Moje dwuletnie dziecko ssie smoczka, nosi pieluchy, pije mleko z butelki, śpi ze mną w łóżku i dobrze mi z tym

30
11099
Kiedy spojrzałaś na to zdjęcie, co zauważyłaś jako pierwsze? Co najbardziej w pierwszej sekundzie przykuło Twoją uwagę? Może to była biel? Plakat? Naklejki na ścianie? Mała dziewczynka siedząca spokojnie na łóżeczku? A może pierwsze na co zwróciłaś swoją uwagę to smoczek w małej buźce?

A jeśli już to był ten smoczek to co sobie pomyślałaś? Co za leniwa matka, przecież odsmoczkować dziecko to powinna już dawno temu, ale żeby tak jeszcze na zdjęciach pokazywać? W biały dzień? Żenada! I tak będzie mieć za swoje, bo jak jej się teraz nie chce to potem po ortodontach się nachodzi, ale nie będę taka samolubna, może ona po prostu nie wie, że dziecko należy oduczyć ssania smoczka w 10 miesiącu, bo wtedy najłatwiej, w razie, gdyby tego nie wiedziała to jej napiszę komentarz – tak z czystej sympatii.
Nie mam problemu z pokazywaniem zdjęć Antosi ze smoczkiem w buzi, chociaż zawsze, ale to zawsze pojawi się jeden komentarz od matki idealnej, takiej która wie lepiej i chce oczywiście mnie uświadomić, że dwuletnie dziecko to już jest dużo, za duże na ssanie smoczka. Nie jestem pewna czy to jest mama, która nas obserwuje od dłuższego czasu i wie, że mam dwójkę dzieci i swoje pierwsze dziecko traktowałam po książkowemu i dokładnie w tym 10 miesiącu  pozbyłam się wszystkich smoczków z domu, nie wiem też ile ta mama ma dzieci, czy jedno czy może czwórkę i z każdym postępowała dokładnie tak samo.
Lubię bardzo czytać o doświadczeniach innych mam, uwielbiam rozmawiać z nimi jak to jest z ich dzieciakami, zbierać informacje bo tego nigdy za wiele. Lubię też dzielić się swoim doświadczeniem i nie dlatego, żeby się wymądrzać bo niby pozjadałam wszystkie rozumy i wiem najlepiej. Ja nie mówię nikomu jak ma żyć i jak postępować z własnym dzieckiem, ja piszę tylko tak jak było u mnie i jakie wyciągam z tego wnioski dla siebie, może komuś to pomorze w zrozumieniu swojej sytuacji, może to kogoś pocieszy bo ma dokładnie tak samo, ale nigdy nie zgrywam matki idealnej, która dokładnie wie co Twoje dziecko powinno umieć i robić w danym okresie. Nie wiem dlaczego niektórym się wydaje, że mają takie prawo w stosunku do mnie, nie znając nas, nie czytając nawet bloga od początku, żeby chociaż dowiedzieć się czy może już tego nie próbowałam.
Moja dwuletnie córka ma kilka smoczków, lubi je sobie w dzień possać, a o spaniu bez, nie mam mowy. Cały czas nosi pieluchy i mimo, że ją przyzwyczajam do nocnika to nieraz się uda, a nieraz nie. Wieczorem zawsze dostaje mleko w butelce – to ją wycisza, uspokaja i dodatkowo wiem, że w nocy nie będzie głodna. A jeśli chodzi o noc….. to od urodzenia śpi ze mną w łóżku, mimo, że w dzień bez problemu uśnie w swoim pokoiku. I zdaję sobie sprawę, że takie rzeczy mogą razić, że smoczek u dwuletniego dziecka nie wygląda tak słodko jak u noworodka, wiem, że pieluchy sprawiają, że w domu śmierdzi kupą zamiast wiosennymi tulipanami, wiem też że długie picie z butelki i ssanie smoczka może zniszczyć zęby.
Ja to wszystko wiem – nie musisz mnie po raz kolejny uświadamiać, że robię źle. Bo nie robię tego z lenistwa.
Moje pierwsze dziecko było książkowe, wszystko robiłam tak jak radzili mi inni – odstawienie od piersi w 7 miesiącu, odmoczkowanie w 10, spanie od urodzenia w osobnym łóżeczku, a pieluch nie nosił już jak miał 20 miesięcy i spał w swoim pokoju. Więc skoro wszystko tak sprawnie udało się z pierwszym to czemu nie robię dokładnie tego samego z drugim? Dlatego, że nie robiłam tego w zgodzie z moim dzieckiem i z samą sobą, nie zwracałam uwagi na to czy jest już gotowe przejść do następnego etapu, ja po prostu go przerzucałam dalej nie patrząc na jego reakcję. Tak miało być, tak mówili, że ma być i tak pisali we wszystkich książkach – więc pewnie tak jest najlepiej dla dziecka. Teraz wiem, że w wielu kwestiach zrobiłam błąd – na pewno ze zbyt wczesnym odsmoczkowaniem i z niespaniem z nim razem.
Według mnie popełniłam wtedy błąd, którego teraz chcę uniknąć, ale nie jestem pewna czy przez to nie popełnię jakiegoś innego, ale w tej chwili wsłuchuję się wyłącznie w swoje dziecko i w to co ja uważam za słuszne.
Nie znam dziecka które w wieku 15 lat ssie smoczka, nosi pieluchy, pije z butelki i śpi z mamą. Jeśli wy takie znacie to koniecznie mnie uświadomcie. Ja wiem, ze na wszystko przyjdzie odpowiedni czas, że moja córka nie musi być książkowa i taka jak inne dzieci, bo sama wiem, że nawet dwójka ludzi urodzona przez tą samą kobietę może być całkowicie różna.
Może to jest mój błąd, że pozwalam jej dorastać w jej własnym tempie, ale czas mi tak szybko przepływa przez palce, że nie chcę jej do niczego zmuszać i przyspieszać. Po co to wszystko? Tu nie chodzi o wyścig, które dziecko wcześniej i szybciej, żeby móc się pochwalić jego postępami, tu nie chodzi też o porównywanie dzieci do siebie. Dzieci nie czytają książek, nie wiedzą w którym miesiącu wypada im jeszcze pić mleko z piersi matki, a w którym to już razi innych dorosłych. Mam wrażenie, że takie komentowanie z „czystej sympatii” jest chęcią zawstydzenia innej matki lub dowartościowaniem siebie.
Z chęcią Ci kiedyś napiszę jak to było z odsmoczkowaniem mojego dziecka, jak było z ich spaniem i jedzeniem, może napiszę też, że mam dość spania z 5 letnią córką, ale to nadal będą tylko luźne wnioski z tego co przeżyłam, nie instrukcja jak masz żyć i postępować. Na wszystko przychodzi odpowiedni czas i tak jak my dorośli zmieniamy swoje zdanie/poglądy – dorastamy do różnych decyzji, tak pozwólmy też na to naszym dzieciom. Jedne zrobią to szybciej inne wolniej.
Moje dwuletnie dziecko ssie smoczka, nosi pieluchy, pije mleko z butelki, śpi ze mną w łóżku i dobrze mi z tym.

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi szalenie miło jeśli:

- polubisz i udostępnisz go dalej

- zostawisz komentarz.

Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami?

Koniecznie polub nas na Facebooku, dodatkowo dużo zdjęć, których nie pokazuję na blogu znajdziesz na naszym profilu na Instagramie.

30 KOMENTARZE

  1. Pierwszy w oczy rzucil mi sie smoczek ale wcale mi to nie przeszkadza.
    KiEdy moj synek majac 18 miesiecy przegryzl swoj ukochany smoczek na sile dawalam mu nowy. Nie chcial wiec juz go nie ma. Wczesniej nie rozstawal sie z nim ani na chwile.
    Myslalam o odsmoczkowaniu ale ciagle odkladalam czekajac na wlasciwy moment i takowy nadszedl ?.
    Nadal mleko pije z butelki (20 miesiecy ma obecnie) i nie zamierzam na sile nic zmueniac.
    Na nocnik sadzam ale nie jest jeszcze gotowy wiec takze nosi pampersy.
    Spi w nocy z nami. W dzien w swoim lozeczku ale nadal z Nąmi w sypialni . Nie czuje sie przez to gorsza matka. Wszystko ma swoj czas, nie odbierajmy tego dzieciom, jesli maja taka potrzebe!

  2. Mój młody ma 2,8 l, w dzien spi bujany w wóziu,nosi pieluchy i w nocy śpi z nami i też mi z tym dobrze ? smoka oduczylam przed 2urodzinami,bo mnie wkurzal.Pozdrawiam ?

  3. Na wszystko przyjdzie czas. Mój Krzyś odrzucił smoczek jak miał grubo ponad dwa lata. Tak samo było z pieluchą. Ja chciałam czekać do wiosny, że ciepło, że wtedy szybciej. A mój mąż w kilka dni go oduczył, w zimie 🙂 najgorszą zmorą było kołysanie w wózku. Nogi mu wystawały, ale nie potrafił zasnąć bez kołysania. I co było robić? Jak on w tym wózku od razu. Przestał spać w wózku jak miał 2,5 roku. I wtedy też skończyły się drzemki w dzień, bo nie umiał zasnąć bez wózka. A butelka? Możesz krzyczeć. Krzyś wypijał butelkę mleka w nocy jak miał 5,5 roku… wieczorem i rano także… Dzisiaj mój syn ma skończone 7 lat. Jest wesołym, szczęśliwym drugoklasistą 🙂 a nie przespał ze mną ani jednej nocy w wielu niemowlęcym. mleczaki mu wypadają, a stałe zęby wyrastają zdrowe i proste 🙂 jego pierwszy i ostatni smoczek mamy na pamiątkę. Kiedy je widzi to się z nich śmieje. Mam tylko jedno dziecko, któremu się buzia nie zamyka. Ale pewnie dlatego, że ja i mąż gadamy, gadamy i gadamy do niego 🙂 najważniejsze, że jest szczęśliwy 🙂 nie będę się mądrzyć. Piszę jak było u nas. Lubię czytać jak jest u Was. I wiesz co? Artur i Antosia mają fajną mamę 🙂 bo pozwalasz im być radosnymi, pełnymi energii dziećmi. A przecież to jest najważniejsze kiedy są uśmiechnięte.
    Serdecznie Cię pozdrawiam :*

  4. A ja tak uważam. To lenistwo. Smoczek, pielucha to zaniedbanie rodzica. Pójście na łatwiznę. Wystawia się pani na ocenę publiczną takim wpisem, więc daję sobie prawo aby panią oceniać w tej sprawie.

  5. A co powiesz na to, że mój ciągle zasypia przy mojej cyci i oczywiście śpi ze mną z łóżku?; -) Ma 2 i 3 mies. 😉

  6. Wyleczyłam się z porównania moich dzieci z innymi dawno temu. Podobnie jak książkowego ich wychowywania i z udzielania rad kiedy nikt o nie nie prosi. Teraz nawet kiedy ktoś prosi, to mówię żeby robił, jak chce. Nie chcę brać odpowiedzialności za czyjeś dzieci. Wystarczy mi moja dwójka. Dwójka, która śpi z nami i spać zapewne będzie jeszcze długo jeśli pójdzie w ślady mamusi ? Ja znam pewną kobietę, która spała z rodzicami mając 15lat. Codziennie zerka na mnie z lustra ?

  7. Witam Was serdecznie, Całą Rodzinkę 😉 Czytam Twoje wpisy juz od dłuższego czasu, ale jakoś nigdy nie zostawiałam komentarza. Właściwie nie wiem dlaczego … Dzisiaj przeczytałam tytuł Twojego wpisu na fb i od razu otworzyłam blog , żeby przeczytać. Moja córka ma 3 lata i nadal śpi ze smoczkiem, w nocy zakładamy jeszcze pieluche, a zaśnięcie bez mleka w butelce nie wchodzi w grę, bo … bo ona jeszcze tego nie chce, bo jeszcze nie ten czas. Powiem więcej przez pierwszy rok w ogóle o smoczku nie było mowy, ja nie wiedziałam właściwie do czego mamy go potrzebują 😉 Potem coś jej się odmieniło i na noc do spania potrzebuje go. I ja to akceptuje w 100%. I nie widzę w tym nic złego. Od urodzenia nie kierowałam się tym co mówią inni, co piszą w poradnikach, Internecie. Starałam się zrozumieć moją córkę, poczuć ją i wiesz co – na wszystko jest odpowiedni czas, i dla każdego dziecka inny. Moja córcia zaczęła bardzo szybko mówić pięknymi składnymi zdaniami, zajadała już prawie wszystko jak jeszcze nie miała roczku. W otoczeniu mamy dzieci, które, mimo że w tym samym wieku mówią pojedyncze słowa, są niejadkami, ale z pieluchą się już dawno pożegnały, a butelki nigdy nie lubiły. I dobrze. Każde dziecko jest inne! Każde potrzebuje własnego tempa rozwoju i nie zmieniajmy tego, bo tak jest zapisane gdzieś, bo ktoś sobie tak kiedyś wymyslił. I że będą jakieś problemy z ząbkami – nie zawsze i to na pewno nie tylko z powodu smoczka czy butelki na noc. Mój brat pił mleko z butelki do 6ego roku życia rano i wieczorem, bo taką miał potrzebę. Nigdy nie było problemu z ortodontą a do dziś kiedy jest już dorosłym mężczyzną ma najzdrowsze zęby w rodzinie 🙂 Także moja rada dla Mam – Spróbujcie zrozumieć , poczuć swoje dziecko i pozwolić mu wybrać. Mimo że ono jeszcze małe to bardzo mądre, uwierzcie 😉
    Pozdrawiam ciepło całą Rodzinkę w ten walentynkowy dzień 😉 I do następnego komenatrza 😉 Chyba będę tu częściej 🙂

  8. Ja w panice pozbyłam się smoczka właśnie jakoś w okolicach 2 r.ż mojego syna. Na jednej z wizyt pediatra wytknęła mi, że młody ma "smoczkowy zgryz", mimo że używał smoczka tylko do zasypiania. W jeden dzień podjęłam decyzję, że wywalam smoczek i tego samego dnia nastąpiło rozstanie. Oczywiście w pierwszym momencie był wielki płacz, ale później spytał o smoczek może z dwa razy i na tym koniec. Na szczęście stomatolog nie potwierdził tego "smoczkowego zgryzu", ale ile się namartwiłam wtedy to moje 😉 Teraz gdy mój maluch ma 3 lata też śpi z nami, a wcale nie było tak od urodzenia. Zaczął przychodzić do nas w okolicach 2 lat i już się z tym pogodziłam, choć nie powiem żebym też się nie martwiła, bo akurat znam przypadki 7-latków śpiących z rodzicami każdej nocy i akurat tego bym nie chciała. Liczę jednak, że młody po prostu przestanie w którymś momencie przychodzić, jak już nie będzie miał takiej potrzeby i przyjdzie na to odpowiedni czas.

  9. Ja myślę, że nie można popadać ze skrajności w skrajność… ani w książkowe schematy, ani w zupełne "na to przyjdzie czas". Są pewne etapy, w których można dziecku zaproponować pewne zmiany, nie siłą, nie przymusowym sadzaniem na nocnik i wyrywaniem smoczka z buzi… ale łagodnymi propozycjami, stopniowo i elastycznie.

    Uważam jednak, że wspólne spanie… nie tyle nie szkodzi Pani dziecku, ale na dłuższą metę może szkodzić małżeństwu… dziecko jest bardzo ważne w naszym życiu, ale zawsze numerem jeden, a szczególnie podczas wieczornego zasypiania powinien być mąż 🙂 !

    Pozdrawiam ciepło,

    Joanna

  10. Bardzo dobrze, że dojrzałaś do tego, aby posłuchać swojego głosu a nie poradników. Ja cały czas pracuje nad tym. Bo ciągle się porównuje do mam blogujących i instagramowych i ciągle zarzucam sobie, że jestem okropną matką. Nie szykuje dzieciom zdrowego śniadania, nie kładę spać książkowo o 19, rzadko spędzam z nimi czas kreatywnie choć obiecuje to sobie co dzień. Patrząc na życie innych ciągle zarzucam sobie, że nie kupuje kolorowych książeczek bo mnie na to nie stać, nie mam kultowych gadżetów. Wyjeżdżam do pracy o 6 (dzieci jeszcze śpią) przyjeżdżam o 16. Gdybym miała kłaść je o 19 to widywałabym je 3 godziny i to dosłownie widywała, bo zanim ugotuje obiad i ogarnę kuchnie jest 18. Potem kąpiel i spać. Moje życie kręci się wokół pracy gdzie spędzam większość dnia, płaca taka że starcza na kredyt hipoteczny i rachunki. A jednak jestem za bogata żeby dostać mieszkanie od gminy, a za biedna żeby wybudować dom bez kredytu. I gdybym miała jeszcze na serio traktować wszystkie rady i porady w kwestii wychowania dzieci to chyba popadłabym w kompletną depresje. Odpuściłam, poszłam na kompromisy choć nie ukrywam nie jest mi z tym dobrze. Pewnie że chciałabym co dzień pichcić im pożywne śniadanie i patrzeć jak bez pośpiechu wcinają. Ale musiałabym ich budzić o 5 rano!! Więc śniadanie najpierw jadały w żłobku a teraz u babci. Nie jestem do końca zadowolona z tego faktu bo zazwyczaj jest to bułka z nutellą, ale cóż jakoś trzeba z tym żyć.

  11. Uwielbiam takie tematy i takie mamy co nie słuchają każdego dookoła, a jeszcze najzabawniej jest jak każdy " specjalista" ma inne zdanie i wtedy już w ogóle mama drapie się po głowie i nie wie co ma zrobic. Powinnismy słuchać naszych dzieci, każde jest inne i dojrzewa do różnych rzeczy w swoim tempie ?, mój starszy synek ( 10 lat) do dziś przychodzi w nocy – choć to już mało rozkoszne bo kopie i się rozpycha, ale uwielbia się tulić ( gdy ogarnia mnie nocna złość to go wyganiam, gdy moja cierpliwość nie jest rozciągnięta do granic możliwości śpi z nami), a nasz maluch 2 lata i 7 miesięcy, smoczka akurat nie używa bo nigdy nie miał takich zamiłowań ale z nami śpi, uwielbia mleczko z butli o poranku i na dobranoc ???, a nocnik i toaleta to jego wróg nr 1 ??? pozdrawiam całą Waszą cudną rodzinkę ? Jesteśmy fanami na IG – naszswiat4 ?

  12. Ja już dawno uodporniłam się na te wszystkie dobre rady. Inaczej można zwariować. Ciekawe, że wszyscy w koło wiedzą lepiej, co jest dobre dla Twojego dziecka…

  13. Ja też bardzo lubię tu zaglądać i czytać twoje wpisy:) Pozdrawiam Was serdecznie:) Mój młodszy synek ma 2,5 lat i chętnie jeszcze z cyca je:) w łóżku ze mną i mężem usypia i przekładam go potem do łóżeczka i śpi całą noc:) w dzień też potrzebuje snu i robi 2 godzinne drzemki i ja mu tego nie bronie i wisi mi to szczerze mówiąc jak ktoś mi mówi,że on już jest za duży żeby ssać pierś wszystko w swoim czasie powoli będę oduczać go od piersi,ale jeszcze nie teraz bo tak jest nam obojgu dobrze i ten czas jest tylko dla nas i nikomu nic do tego:) no i przy okazji wspomnę że uwielbia tulić swoje pieluchy tetrowe i też mi mówiono ,że lepiej jakby misia tulił niż pieluszki ,ale nie obchodzi mnie to ja robię tak jak chce moje Dziecko bo uwielbiam kiedy jest szczęśliwy mój Kochany Synuś:) Kinga jesteś super mamą i Miłą kobietą i nie przejmuj się tymi negatywnymi opiniami innych rodziców bo Każdy najlepiej wie jak ma wychowywać swoje dziecko:) Byle na dobrych ludzi i tyle:) Pozdrawiam!! Dzieciaczki też masz super widać ,że szczęśliwe i zadowolone i kochane przez Was a to Najważniejsze:)

  14. Przy pierwszym dziecku rodzic szaleje: czy już? czy jeszcze? czy dobrze? czy na pewno? Ale… przez chwilę. Pamiętam jak dziś pierwszą kąpiel Małego – miała pomóc położna, ale powiedziała, że przyjdzie po tygodniu ;/ Więc kąpaliśmy – razem z położną na YouTube 😀
    Bardzo szybko zdałam sobie sprawę z tego, że mój Syn nie jest dzieckiem książkowym, jest sobą po prostu. Bo owszem, 3 pierwsze miesiące ładnie spał w łóżeczku, bo owszem – smoka nie chciał (o jakże ja marzyłam, żeby jednak chciał), ale co z tego? To, że coś robi nie w porę nie znaczy, że dzieje się coś złego lub że my, rodzice, gdzieś popełniamy błąd. Niby każdemu z nas dźwięczy w uszach: "dzieci rozwijają się w swoim tempie" a jednak prześcigamy się o szybsze osiągnięcia. Cieszę się, że udaje mi się w to nie mieszać, że widzę każdego dnia szczęśliwego Dominika, bo to dla mnie jedyna miarodajna odpowiedź na pytanie: "jakim rodzicem jesteś?" 🙂

  15. My musiałyśmy zrezygnować ze smoczka, bo mała po prostu nowy smoczek obgryzała w kilka dni. Bałam się, że w nocy się udusi. Nie było ciężko 🙂 Ale gdyby nie to, to pewnie jeszcze by go miała. Ma 2 latka i też pije z butelki, zasypia przy mnie. Ludzie dookoła wiedzą lepiej. Wszyscy mają idealne sprawy, ale czy rzeczywiście byli idealnymi rodzicami?

  16. Mojej 21 miesięczne dziecko spi ze mną, nosi pieluchy Ssie smoka do snu i pije mleko z butelki 3 razy w ciągu doby! Dzięki temu że spi ze mną się że zawsze może na mnie liczyć i zawsze jestem blisko! nie przejmuj się negatywnymi komentarzami x

  17. Tak się zastanawiam czasem czy to ja nie do końca chwytam ideę blogowania czy osoby zajmujące się powyższym. Jeśli wystawiam się na publiczny widok, siebie i moje dziecko, a zwłaszcza jeśli zapraszam innych do mojego skrawka życia nastawiam się na ocenę. Mimowolnie zostanę oceniona. Pozytywnie lub negatywnie. Tak działają ludzie. Chcąc nie chcąc, jeśli opisuję daną sytuację wpadnie ona do szufladki. Pamiętajmy jednak, że oceniona zostanie sytuacja. Nie osoba. Jeśli pomyle jedno z drugim i z lekkim powiewem frustracji napiszę kolejny tekst to jedynie nakręcam koło. I tym samym zaprzeczę idei blogowania. Tak na przykład ja mam wrażenie, że osoby które opisują wiek dziecka po pierwszym roku życia w miesiącach mają podobny sposób widzenia wychowania swoich pociech.

  18. I tak właśnie wygląda życie z maluchami, moja starsza 3 latka bez pieluch od jakiegoś miesiąca, bez smoczka ani rusz, zaczęła nosić jak miala 1.5roku znalazła w zabawkach i tak zostało, mleko na wieczór czasem w południe, po tych 3 latach dopiero teraz zrozumiałam ze nie będę jej do niczego zmuszać niczego zabierać bo już bardzo dużo razy udowodniła mi że jeśli będzie gotowa sama zacznie to robić tak było ze spaniem, pewnego dnia poszla do swojego pokoju i zasnela sama w swoim łóżku miala ok 20miesiecy, pieluchy to samo dwoilam sie i troilam i nic az pewnego dnia zaczęła sama chodzic do toalety nikt jej nie zmuszał, miala bardzo ciężka mowę, rozmawiałam opowiadalam a tu cisza albo swój dziecinny język a teraz 3 latka i jest jak mala katarynka, to bardzo dużo zależy od dziecka jakie jest i jaki ma charakter, moja mlodsza 14m-cy jest calkiem inna i myślę że dużo szybciej jej wszystko pójdzie ale czas pokaze ☺

  19. Moja 3 letnia córka nie ma już smoczka, nie ma pieluchy, mleko pije z butelki każdego wieczoru a z naszej sypialni zaczęłam ją delikatnie wyprowadzać do swojego pokoju tylko dlatego, że planowaliśmy drugie dziecko i chciałam to zrobić jak najłagodniej. Drzemki za dnia od zawsze były w swoim pokoju. Teraz jestem w ciąży a ona i tak ląduje czasami u nas w nocy z czego po cichu się cieszę 😉 smoczek to był jej największy przyjaciel, którego bez bólu pozbyliśmy się kiedy mała miała 2 lata i 8 miesięcy. Pieluch trochę szybciej, bo 2 lata i 4 miesiące. Z jednym i drugim poszło gładko, bez naciskania bez nocnych płaczów. Ps a te plakaty skąd?? 😜😜 Bo to one jako pierwsze wpadły mi w oko 😁

  20. No i super 👌 moja ma 20 miesięcy. Bez smoczka do spania zapomnij dodatkowo pieluszke do przytulenia i miś obowiązkowo, mleko nawet w nocy pije jeszcze. No i pieluszki nadal nosimy o siusianiu do nocnika nie ma mowy. Uważam że ma na to czas.

  21. Każde dziecko ma swój własny czas na pewne rzeczy ale to my jesteśmy dorośli i powinniśmy sygnalizowac kiedy coś należy zacząć lub zakończyć. Dziecko nie jest świadome konsekwencji zbyt długiego ssania smoczka lub picia mleka z butelki to tylko jego przyzwyczajenie które w pewnym momencie trzeba zakończyć.
    Spanie – jesli wspólne sprawia wam radość nikomu to nie przeszkadza.
    Pielucha- myślę że do 3 roku życia jest dopuszczalna ale też nie dłużej.
    To my jesteśmy dorośli i uczymy nasze dzieci i pokazujemy jak żyć.

  22. Prawda jest taka że jak nie zabierze się wcześniej to puzniej jest trudno przyzwyczaić do spania bez smoka czy jakiejś innej rzecz. Zabrałam smoka 1 jak i 2 około 9 m życia i nie bylo żadnego broblemu. Jak dziecko jest duże to traktuje to inaczej .2 synek ma swoją ulubioną podusie i zawsze na niej śpi nie daje dla brata nawet dotknąć czasami.😂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here