Najskuteczniejsze sposoby na odstawienie dziecka od piersi

10
801

 

Smarować piersi ketchupem , musztardą, cytryną, pieprzem lub innym mało smacznym specyfikiem spożywczym. Zaklejać sutki plastrem lub bandażować całe piersi i wmawiać dziecku, że jest tam rana lub lekarz odciął piersi. Zostawić dziecko na weekend z babcią, sąsiadką, ciocią. Zapomniałam napisać jeszcze jakiejś jakże bardzo skutecznej, cudownej  i drastycznej metody na odstawienie dziecka od piersi?

Tych metod nie stosuj na swoim dziecku, proszę Cię o to ja i z pewnością Twoje dziecko, gdyby umiało mówić też by Cię o to poprosiło. Nie będę Cię tu pouczać i sypać złotymi radami, bo każde dziecko jest inne i każda mama jest inna i najlepiej wie, w jakim czasie i jak przejść ten etap. Napiszę ci tylko moje doświadczenia i odczucia może to ułatwi Ci podjęcie tej ważnej decyzji.
Pełna wyrzutów sumienia, że Artura karmiłam piersią tylko 7-8 miesięcy, brutalnie zamieniając mu mleko mamy na butlę z mm, już w ciąży z Antośką powiedziałam sobie, że będę ją karmić do osiemnastki i tym razem nie dam się nikomu przekonać, że płacze i nie śpi bo głodna. Tak właśnie było za pierwszym razem, byłam młodą, zupełnie nie wiedzącą co i jak mamą, całe dnie sama, dałam sobie wmówić wszystko. Zresztą wtedy nawet nie wiedziałam czego tak na prawdę chce, dopiero uczyłam się bycia rodzicem i nie byłam, aż tak przekonana do swoich racji jak teraz. Karmienie piersią dawało mi poczucie dużej bliskości z synem, ale wtedy myślałam też o tym jako o ograniczeniu mnie. Po 6 miesiącu zaczęłam wprowadzać stałe pokarmy do diety syna, a w 7 miesiącu zaczęłam powoli zamieniać moje mleko na mleko modyfikowane podawane butelką. Artur butelkę zaakceptował od razu, więc z tym problemu nie było.
Więc jak to zrobiłam? Powoli i stopniowo, początkowo po obiadku, którego jadł bardzo mało dawałam pierś nie zmieniając przy tym nic innego, kiedy obiadku zjadał już całą porcję sam nie chciał ssać mojego mleka i tak o jedno karmienie było mniej, potem dokładnie tak samo zrobiłam z karmieniem porannym. Najciężej było karmienie wieczorne, przed snem, dawałam synowi butlę z mm, wypijał malutko, wiec dawałam mu jeszcze pierś i tak samo jak z poprzednimi karmieniami po kilku dniach sam przestał domagać się piersi.

 

 

Tym razem świadomie i zupełnie z innym nastawieniem podeszłam do karmienia i nieustannego wiszenia córki na cycku. Były chwile, że mnie to bardzo męczyło, miałam dość i ze złością mówiłam pod nosem, że ostatni dzień i od jutra zaczynam odstawianie. To były tylko momenty słabości, przeważnie uwielbiałam te wspólne chwile, które przepełniały mnie miłością i nie umiałam sobie wyobrazić, że kiedyś się skończą.
Teraz jestem mamą, która wie jak chce wychować swoje dzieci, jak z nimi postępować i chcę robić wszystko w naszym tempie tak jak czuję to ja i moje dzieci. W tym momencie ja zeszłam na ostatni plan i karmienie mojego dziecka jest ważniejsze od spotkań towarzyskich, czy jakichkolwiek wyjść, które mogły by mi w tym przeszkodzić lub postawić w niekomfortowej sytuacji.
Antosia być może dlatego, że jest drugim dzieckiem zapatrzonym w starszego brata, dosyć szybko zaczęła jeść dosłownie wszystko, myślę że bardzo pomocna była też metoda BLW, bo w wieku 17 miesięcy sama je łyżeczką i widelcem, oczywiście jeszcze dość nieudolnie, ale nie trzeba jej karmić.
Pamiętam jak rok temu chciałam pojechać na SeeBlogers i nie karmić w tym dniu Antosi piersią, uczyłam ją pić z butelki, ale w tamtym momencie widocznie nie była na to gotowa i po kilku nieudanych razach, przestałam próbować. Po prostu butelka działała na nią jak płachta na byka. Po roku jest zupełnie odwrotnie na widok piersi mówi ble, a mleko z butelki wypija bardzo szybko. Nawet nie wiem jak to się stało, kiedy był ten moment początkowy, więcej jadła, mniej domagała się piersi i tak karmiłam ją już tylko w nocy, aż pewnej nocy nawet tego jednego karmienia nie chciała. Odstawiła się sama.
 
Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że to tak boli, że jest tak przykro mamie, której dziecko nie chce pić z piersi. Teraz chyba wiem jak czują się kobiety, które z jakiegoś powodu karmić nie mogą, a bardzo tego chcą, wiem też jak mógł czuć się Artur jak go odstawiałam, mimo, że bardzo powoli i stopniowo. 
Dla niektórych kobiet karmienie piersią jest bardzo meczące i niekomfortowe, nie mają do tego cierpliwości i jak najszybciej chcą to zakończyć, inne kobiety muszą wrócić do pracy lub z powodów zdrowotnych, mimo że bardzo nie chcą muszą zamienić dziecku swoją pierś na butelkę. Powód jest nie ważny, ważne jest to w jaki sposób przejdziecie ten etap, zróbcie to tak, żeby później nie żałować tak jak ja żałuję. Patrzcie na uczucia swoje i dziecka, nie dajcie sobie nic wmówić i zróbcie to swoim tempem.
Jeśli metoda, którą wybrałaś nie skutkuje teraz warto poczekać miesiąc, dwa i spróbować jeszcze raz, nic na siłę to chyba najlepsza rada jaką mogę Ci dać. Po moich doświadczeniach wcale nie wynika, że im później tym trudniej.
moda dziecięca
stylowe dziecko
bluzeczka i spodenki Antosi – TU ich piękną sukieneczkę pokazałam wam TU 
kocyk –TU teraz w promocji

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi szalenie miło jeśli:

- polubisz i udostępnisz go dalej

- zostawisz komentarz.

Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami?

Koniecznie polub nas na Facebooku, dodatkowo dużo zdjęć, których nie pokazuję na blogu znajdziesz na naszym profilu na Instagramie.

10 KOMENTARZE

  1. ja już próbowałam wszystkiego…. Moje dziecko w ramach protestu przestało w ogóle jeść…smoczek butelkowy gryzie….i tak od 4 miesięcy.Tracę nadzieje

  2. U mnie na szczęście bardzo spokojnie i tak samo przy synu jak i przy córce 🙂 Stopniowo eliminując karmienia i zastępując modyfikowanym albo przecierami 😉

  3. Masz rację, trzeba do tematu podejść na spokojnie.A co najważniejsze w 100% być przekonanym, że to już koniec.Ja podchodziłam do odstawienie chyba ze 4 razy.Odstawiłam w 31 miesiącu życia. Było ciężko ale się udało.

  4. Temat jakże mi bliski. Sama jeszcze do niedawna borykałam się z problemem odstawienia Starszaka, którego karmiłam przez 31 miesięcy, aż do drugiego porodu 🙂 U nas odstawienie nastąpiło siłą rzeczy, musiałam. A w trakcie ciąży bywało z tym różnie. Hormony szalały, a ja wraz z nimi. Jednak wytrwałam i bardzo się z tego cieszę 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here