Nigdy nie bałam się tak bardzo jak teraz

20
5368
Mówią, że bycie matką to najpiękniejsze co się może kobiecie przytrafić w życiu, że wtedy dopiero osiągamy pełnię szczęścia.

To prawda co mówią, nigdy nie byłam szczęśliwsza niż teraz, ale szczerze mówiąc nigdy nie bałam się tak bardzo jak teraz. Nie jestem pewna czy wszystkie matki tak mają, jedynie domyślam się, że większość ma tak jak ja.
Zanim urodziłam swoje pierwsze dziecko nie miałam żadnych lęków, tzn. bałam się, tylko nie mogę sobie przypomnieć czego, ale wiem, że ten strach był gdzieś daleko za wszystkimi innymi uczuciami. Natomiast teraz jest na drugim miejscu, zaraz po miłości do moich dzieci.


Nikt mi wcześniej nie powiedział, że macierzyństwo składa się przede wszystkim z bezgranicznej miłości i paraliżującego strachu.
Boję się cały czas, że stracę to co mam. Gdy moje dzieci śpią to słucham ich oddechu i co chwilę sprawdzam czy oddychają, kiedy się bawią to stoję tuż obok, bojąc się, że się przewrócą, złamią nogę czy wybiją zęba, kiedy je to mniejsze obiad to boję się, że się zadławi, kiedy niosę na rękach to z tyłu głowy mam myśl, żeby się czasem nie potknąć bo mi wypadnie z tych rąk. Kiedy syn idzie do przedszkola to dopóki nie wróci myślę czy mu się tam krzywda jakaś nie dzieje lub dzieci nie sprawiają przykrości. Kiedy jadę samochodem to boję się, że ktoś we mnie wiedzie i moje dzieci stracą matkę. Kiedy myślę o ich przyszłości boję się czy będą tym kim chcą być, czy podołam byciu matką i dobrze je wychowam
Od kiedy jestem matką strach towarzyszy mi cały czas i gdzieś w głowie mam ciągle myśl, a jak się coś stanie? Nawet nie chcę myśleć co będę przeżywać gdy moja córka zacznie chodzić na randki, a mój syn na całonocne imprezy. Najgorsze jest to, że nigdy nie mogłam uwierzyć swojej mamie, że się o mnie boi, gdy chciała, żebym wcześniej wracała do domu.Czy każda matka ma takie lęki, czy to ze mną jest coś nie tak i powinnam się zacząć martwić nie o dzieci, a o siebie?

A dla relaksu i zdrowia psychicznego cykam sobie foty córce, tak żeby pamiętać, że oprócz tego strachu jest mega dużo miłości i szczęścia.

sukienka dla roczniaka
gdzie na wakacje z dzieckiem
blog dziecięcy
moda dziecięcalęki depresyjne
fotografia produktowa
jak fotografować dzieci
fistaszkowelove
buty dla roczniaka

Sukienka Antosi – El Piloto– mają bardzo fajne ubranka dla dziewczynek, świetnej jakości i w przystępnych cenach.

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi szalenie miło jeśli:

- polubisz i udostępnisz go dalej

- zostawisz komentarz.

Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami?

Koniecznie polub nas na Facebooku, dodatkowo dużo zdjęć, których nie pokazuję na blogu znajdziesz na naszym profilu na Instagramie.

20 KOMENTARZE

  1. Wee mnie jest też taki strach, wydaję mi się że tylko ze mną synek jest bezpieczny. Gdzie się nie ruszy i krok w krok za Nim, a jak tylko lekko upadnie to tragedia.. gdy śpi ciągle się budzę sprawdzić czy oddycha.. Sama się zastanawiam czy to normalne ale myślę że tak i w ten sposób okazuje miłość 🙂

  2. Wydaje mi się a nawet jestem pewna, że to jest normalne ☺Ja też tak mam ☺ Taki chyba urok bycia matką ? Jedyne lekarstwo na zalagodzenie strachu (bo nie na całkowite pozbycie) jest czerpanie z życia jak najwięcej , cieszyc sie z malej rzeczy jakby swiat miał się jutro skończyć ?pozdrawiam

  3. Popelnilam też wpis o strachu, tylko nieco innym. Ja jeszcze jestem w ciąży i ten mój strach jest na zapas, moje leki i obawy na wyrost. Ale wydaje mi się że dobije do tego co ty opisałaś. Ah my baby…

  4. Nie pocieszę Cię kochana ale z czasem jak dzieci dorastają jest coraz gorzej. One chcą coraz więcej wolności, coraz później wracać do domu i coraz bardziej sie od niego oddalać. Chcą iść sami na basen czy do kina, wyjechać na obóz najlepiej za granicę. Niestety trzeba im na to pozwalać i pozostaje nam chodzić od okna do okna i wyczekiwać. Bo przecież je kochamy i strasznie się o nie boimy.

  5. Skąd ja to znam… Wszystko jest dobrze, dziecko zdrowe a z tyłu głowy, a co gdyby…? a jeśli…? a może coś nie tak, a może powinno być inaczej… Ojej… Chyba problem każdej matki ?

  6. Dokładnie tak ? pamiętam jak mama mi zawsze mowila "zrozumiesz jak sama będziesz miała dzieci" wtedy się śmiałam i mówiłam ze ja nie będę taka przewrażliwiona a tu proszę, jestem jak matka kwoka ? jak mi mala śpi to nie chce wychodzić z pokoju a bo się obudzi i będzie mnie szukała, jak nie śpi to juz raczkuje i śmiga po pokoju to nie pójdę a bo sobie krzywdę zrobi. I w efekcie jak sama w domu jestem to jem tylko to co mogę na szybko złapać i do łazienki tylko jak juz wytrzymać nie mogę 😛 ale mimo wszystko warto być matką ? bo to najpiękniejsze co nas kobiety spotyka ?

  7. Moje Drogie Panie, jestem matką od lat 16, podwójną – mam córkę nastolatkę i niemowlaka w domu. Błagam nie zarażajcie dzieci strachem! Świat JEST bezpiecznym miejscem (a przynajmniej nigdy bezpieczniejszy nie był). Moja starsza córka wróciła szczęśliwa z Woodstocku. Mój maluch śpi szczęśliwy ze mną w łóżku bez schizy, "że go uduszę i przygniotę". Spokojna mama to spokojne dzieci. Indianie mówili "nakarm naucz i wypuść". I tego należy nam i naszym dzieciom życzyć, aby wyrośli z nich zrównoważeni, dorośli dorośli. (Nie mam tu na myśli wątpliwości typu "czy lepszy snowboard czy narty", albo "czy nosić w chuście czy nosidle", bo to tylko o zdrowie chodzi i mamy obowiązek myśleć ZA dzieci)

  8. Wiesz co czytam sobie ten komentarz kilka razy i nawet mojej mamie go przeczytałam, bo tak powinno właśnie być. Ale wiesz co jak sobie myślę że moje dzieci kiedyś sobie z gniazdka wyfrunął to mnie jeszcze większy strach paraliżuje i jakiś taki smutek czuję 🙁 Myślę że nawet rzez ten matczyny strach to my te dzieci próbujemy uzaliżnić od siebie, tak żeby jak najdłużej odwlec to usamodzielnienie się.

  9. Bycie mamą to naprawdę ciężka praca, nie tylko fizyczna. Zanim na świecie pojawił się mój synek, myślałam że głównym wyzwaniem będzie funkcjonowanie mimo skrajnego niewyspania… Tymczasem jedną z najcięższych rzeczy jest strach – czy się nie zakrztusi po karmieniu, czy nie zrobię mu krzywdy biorąc na ręce, czy fizjologiczna żółtaczka jest na pewno fizjologiczna itd. Ale tak jak piszesz, na szczęście strach jest na drugim miejscu i to radość bierze górę 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here