Wystarczy tylko zdać sobie sprawę, że jutro może zawalić się nam cały świat. Tylko czy aż?

2
35

 

Takie wiadomości jak dziś sprawiają, że ze łzami w oczach tulę moje dzieci sto razy mocniej. Myślę jaka durna na co dzień jestem z tą swoją złością i żalem, z tym pędem nie wiadomo za czym.

Po co tak człowiek chce ciągle więcej, czy nie można tak po prostu zatrzymać się i żyć tu, teraz? Tak trzeba myśleć co jutro, za pięć lat i jak tu zrobić, żeby mieć jeszcze więcej, jeszcze lepiej, zapominając o tym co w życiu się liczy najbardziej. Niby wiemy, że dzieci i rodzina najważniejsza, że bezpieczny dom i pewna przyszłość. Wiemy, że wystarczy zdać sobie sprawę, że jutro może zawalić się cały nasz świat, w jednej sekundzie zburzyć to nad czym tak ciężko pracujmy. Bo choćbyś nie wiem jak miała idealnie zaplanowane życie, jak skrupulatnie przeliczoną każdą sekundę, to wystarczy, że na Twojej drodze stanie ktoś komu nie zależy, kto życie za nic ma i w jednej chwili zburzy Twoje kalkulacje. Czy masz to przewidziane w swoich planach?

Ja nie mam. Moje życie ma być usłane kwiatami i przepełnione śmiechem dzieci i wnuczków do końca, może dlatego tak bardzo się złoszczę jak nie wychodzi, może dlatego za dużo krzyczę i wymagam. Może dlatego co wieczór analizując miniony dzień obiecuję sobie, że jutro będzie inaczej, że wyluzuję, że więcej tego ciepłą z siebie wypuszczę. Kocham to moje życie, te dzieci wrzeszczące mi za uchem, tą podłogę co każdego dnia muszę zmyć, tego chłopa co tak mnie wkurza i niby gdzieś tam w głowie jest, że jutro mogę tego nie mieć i boję się bardzo, ale tak trudno na co dzień docenić to co się ma obok.
A przecież to takie proste jest, wystarczy tylko zdać sobie sprawę, że jutro może zawalić się nam cały świat. Tylko czy aż?

 

plecak i ręcznik Artura – Muppetshop
ubrania Artura – Wata Cukrowa – teraz mają promocję -20%
body Antosi – Pralines

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi szalenie miło jeśli:

- polubisz i udostępnisz go dalej

- zostawisz komentarz.

Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami?

Koniecznie polub nas na Facebooku, dodatkowo dużo zdjęć, których nie pokazuję na blogu znajdziesz na naszym profilu na Instagramie.

2 KOMENTARZE

  1. Z takich spraw zdajemy sobie sprawę dopiero jak dosięgną nas jakieś nieprzewidziane zdarzenia. My mieliśmy wypadek jak Leon miał równe 5 tygodni. Cudem oboje żyjemy. Nauczyło mnie to cieszyć się każdym dniem, ale nie zapiminać też o przyszłości i juz teraz zabezpieczyć przyszłośc mojego dziecka na wypadek gdyby mnie zabrakło…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here