Wakacje w Hiszpanii z dziećmi – gdzie warto się wybrać i nasz filmik

0
7225

W lipcu postanowiliśmy zrobić sobie wakacje, takie z prawdziwego zdarzenia, pierwsze od ponad 5 lat. Chcieliśmy odpocząć i zrobić sobie wolne przez cały tydzień – co dla nas, wyjeżdżających tylko na weekendy było niesamowite i bardzo ekscytujące. 

Kierunek wybrał mój mąż, bo mi w zasadzie było wszystko jedno – byle by było gorąco, ciepłe może i plaża. To on zdecydował, że wykupimy sobie lasta do miejscowości Pineda De Mar oddalonej od Barcelony zaledwie godzinkę drogi pociągiem. Wycieczkę wykupiliśmy w biurze podróży Tui, bo już mieliśmy okazję z nimi w przeszłości wylatywać zagranicę i zawsze byliśmy zadowoleni. Wybraliśmy to miejsce bo byliśmy nastawieni przede wszystkim na dzieci, nie chcieliśmy całego tygodnia przeleżeć na plaży hotelowej, ale chcieliśmy mieć możliwość zapewnienia dzieciom i nam atrakcji i spędzenia aktywnie czasu.

Spaliśmy dokładnie w tym hotelu, jest świetny dla rodzin z dziećmi, każdego dnia było mnóstwo atrakcji dla dzieci, a do morza i centrum miasteczka było zaledwie kilka minut spacerkiem. Plaże w Hiszpanii ciągnął się kilometrami, nie ma na nich tłoku, nie trzeba przychodzić wcześnie rano, żeby usiąść przy samej wodzie, jedyną wadą dla nas było to, że plaże nie są tam piaszczyste a żwirowe – wiecie to było w sumie coś takiego jakby przesiać nasz piasek przez sitko i to co zostaje na sitku było właśnie wysypane tam na plaży i o ile nam dorosłym to nie przeszkadzało to nasza córka miała z tym mały problem.

Gdzie warto pojechać z dziećmi?

Oczywiście pierwszym naszym kierunkiem zwiedzania była Barcelona, w której my spędziliśmy dwa dni i na pewno nie zobaczyliśmy wszystkiego. Mi wystarczyło spacerować tymi wąskimi uliczkami, ponad którymi balkony przeciwnych kamienic prawie stykały się ze sobą. Architektura którą można tam było podziwiać to coś wspaniałego, ja byłam zachwycona i gdyby nie dzieci, spędziłabym cały dzień włócząc się tymi uliczkami, ale niestety ciągłe marudzenie trochę mi to psuło. My do żadnych zabytków nie wchodziliśmy do środka, podziwialiśmy wszystko z zewnątrz z jednego głównego powodu – tłumów, kolejki żeby wejść gdziekolwiek były bardzo długie, a stanie w upalnym dniu z dwójką dzieci jakoś nam się nie kalkulowało, w sumie nawet byśmy nie zdążyli wtedy zobaczyć tylu wspaniałych miejsc, które nam się udało dzięki temu, że nigdzie nie wchodziliśmy gdzie wymagane było stanie w kolejce. W Hiszpanii ludzie są mega pozytywni, ciągle się uśmiechają, nie są nachalni tak jak w krajach arabskich, gdzie tylko słyszysz „maj friend kom kom” 🙂 nie nagabują Cię, można spokojnie posiedzieć na ławce i patrzeć jak dzieci bawią się na placu zabaw. pomijam tu oczywiście możliwość ataku jakiegoś szaleńca, mówię tu o takim codziennym pobycie na wakacjach, gdzie nie czujesz się jak intruz i w miarę bezpiecznie chodzisz ulicami miasta.

To co warto zobaczyć w Barcelonie:

  • Segrada Familia – piękna świątynia, ale cały czas jest w budowie i tło ogromnych żurawi i maszyn budowlanych trochę tam nie pasuje.
  • Park Guell – my niestety już nie zdążyliśmy tam pójść, chociaż mieliśmy w planach
  • Stare miasto – w którym ja zakochałam się do szaleństwa, w ogóle nie da się go porównać do nowej części Barcelony. Cała dzielnica Gotycka jest wręcz nie do opisania, ja chyba głównie dla tego miejsca chciałabym wrócić do Barcelony
  • Łuk Triumfalny i Park De La Ciutadella – w tym parku czuje się niezwykły spokój, można tam usiąść na kocu i zrelaksować się w cieniu palm.

W Barcelonie główną atrakcją dla dzieci jest oceanarium, gdzie można np. pokarmić rybki  malutką buteleczką i przejść się tunelem w którym pływają rekiny. Jest to fajna odskocznia dla dzieci od zwiedzania katedr i zabytków.

Dla wszystkich fanów sportu jest też zwiedzania stadionu, my jednak tym razem sobie odpuściliśmy i przełożyliśmy to na czas kiedy nasz syn zacznie się tym interesować, no bo wiecie, dla mnie murawa jak murawa, nic specjalnego, ale fani sportu są tą atrakcją zachwyceni.

Acha nie powiedziałam wam jeszcze jak dojechaliśmy do Barcelony. Z naszej miejscowości jeździł tam pociąg, który jechał cały czas wzdłuż morza, więc ta godzinka drogi nie była mocno odczuwalna, bo można było podziwiać piękne widoki. Od razu Wam doradzę jeśli będziecie podróżować tam pociągiem idźcie do końcowych wagonów, bo w tych środkowych jest bardzo tłoczno. Do Barcelony jeżdżą też autobusy i busy, ale opcja pociągu wychodzi najtaniej i wysiada się w samym centrum.

Jeśli będziecie a tamtym rejonie Hiszpanii koniecznie musicie pojechać do parku wodnego Marineland, dla dzieci to istne szaleństwo, którego największą atrakcją są nie zjeżdżalnie i baseny ale pokaz fok, delfinów i papug. Powiem wam szczerze, że i ja byłam zachwycona pokazami, co prawda trochę jest tam drogo i warto zabrać ze sobą swoje jedzenie, ale mimo wszystko warto jest tam pojechać.

Nie chcę Was zanudzać szczegółami jeśli by Was coś jeszcze interesowało piszcie w komentarzach, chętnie odpowiem na pytania i doradzę. Sam lot samolotem do Hiszpanii nie jest długi bo trwa niecałe 3 godziny, więc dla dzieci jest to w miarę znośne, wystarczy zaopatrzyć się w tablet i jakieś przekąski.

A teraz włącz głos na maxa i zobacz jak my spędziliśmy nasz tydzień w Hiszpanii.

Wiecie trochę się nad nim napracowałam, zwłaszcza, że musiałam z prawie dwugodzinnego materiału skrócić wszystko tak, żeby filmik się nie znudził po minucie, ale żeby to co dla nas najważniejsze było w nim  zawarte i fajnie się go oglądało, dlatego będzie mi baaaaaardzo miło jeśli dacie nam łapkę w górę i subskrybujecie nasz kanał na You Tubie o TU.

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi szalenie miło jeśli:

- polubisz i udostępnisz go dalej

- zostawisz komentarz.

Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami?

Koniecznie polub nas na Facebooku, dodatkowo dużo zdjęć, których nie pokazuję na blogu znajdziesz na naszym profilu na Instagramie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here