Polubić siebie – bo chcę, czyli moje nowe wyzwanie – podejmij je i TY !

0
865
być fit

Nowy rok – nowa ja! Znasz to? Na pewno tak. Jestem pewna że już nie raz, tak samo jak ja postanowiłaś, że w tym roku to już na pewno zaczniesz zdrowo żyć, ale to na 100% się nie złamiesz. Będziesz ćwiczyć i zdrowo się odżywiać, do tego w końcu przestaniesz objadać się chipsami i czekoladą wieczorem, a już na pewno razem ze sobą nawrócisz swojego męża na tą prawidłową drogę zdrowego trybu życia. Przyznaj, że mówisz to sobie każdego sylwestra, a nawet jeśli nie w sylwestra to w pierwsze dni stycznia.

Będę z Wami szczera – w okresie świątecznym i sylwestrowym zawsze przegrywam walkę samej ze sobą – ale to za każdym razem. Nie wiem dlaczego tak jest ale przez cały rok człowiek się stara nie żreć, coś tam ćwiczyć, a jak tylko przychodzi 1 grudzień to w jednej sekundzie to wszystko porzuca, no bo po co skoro i tak w święta przytyje. Tylko umówmy się ile trzeba by było zjeść, żeby w święta przytyć, ale to jest moja stała wymówka – po czym 2 stycznia już taka obżarta, wręcz przeżarta siedząc z kolejnym kawałkiem ciasta obiecuję sobie że od poniedziałku znów wracam do swojej zdrowej rutyny. Tylko, że następnego dnia nadal w szafce zalegają słodycze ze świąt, a przecież leżeć tak nie mogą bo się przeterminują – uhu na pewno – trzeba wszystko pozjadać i tak schodzi do połowy stycznia. Przynajmniej u mnie tak jest, że zamiast opychać się tylko w święta ja to robię przez cały grudzień i styczeń, w tym roku to i luty się załapał. I bardzo dobrze!!! A wiesz dlaczego? Bo właśnie po 3 miesiącach żarcia mam już go dość, ale to tak bardzo dość, że żadna dieta, zdrowe odżywianie i ogólne ograniczenie spożywania węglowodanów i tłuszczy zupełnie mi nie przeszkadzają, wręcz powiem lepiej, ja jestem wtedy spragniona sałaty i marchewki.

Dlatego marzec to idealny moment na zaczęcie lub powrót do bycia „fit”.

O ile zacząć nie jest wcale tak trudno jak może się wydawać to wytrwanie w postanowieniu jest mega hardkorowe. Wiem to, bo przez ostatni rok miałam tyle samo wzlotów co i upadków, co nie zmienia faktu, że nawet po przegranej bitwie nie rezygnuję całkowicie i nie przegrywam walki.

Co by nie mówić to jedno jest pewne – samej jest ciężko wytrwać i zmienić swoje złe nawyki – zwłaszcza jeśli słyszysz od bliskich osób: po co? przecież dobrze wyglądasz? a są ważniejsze rzeczy i większe problemy niż kilka zbędnych kilogramów, albo, że jak to będziesz ćwiczyć? jak dziećmi się trzeba zająć. Może chłop w domu mówi, że on królikiem nie jest i sałaty jeść nie będzie, albo, że w dupie ci się poprzewracało i nasłuchałaś się bzdur, że gluten szkodzi, a przecież 50 lat temu nikt o tym nie wiedział i dobrze było, itp.

Niestety tak jest, że jeśli cała poświęcałaś się tylko innym i nagle chcesz coś zrobić dla siebie, innym może zacząć to przeszkadzać. Wtedy dobrym sposobem na przetrwanie początków jest znalezienie innych osób, które chcą tego samego co ty – nie ważne czy to jest zmiana złych nawyków, czy chęć zgubienia kilogramów, czy poprawienie wyglądu swojego ciała, czy po  prostu chęć zrobienia czegoś dla siebie, w końcu po myśleć tez o sobie. To czy słyszysz od innych, że to bez sensu, a może odwrotnie wspierają cię, ale nie czują tej zajawki i raczej mówią, że ok. ale w sumie to nie musisz tego robić – to jest nieważne, bo rozmowa z osobami, które mają takiego samego bzika na punkcie tych samych pasji, zajawek jest mega motywująca i nic nie daje większego powera niż takie wspólne motywowanie. Dlatego w tym roku postanowiłam założyć grupę na Facebooku, w której będziemy się mogły razem wspierać, motywować do działania i dodawać sobie otuchy, wspólnie radzić sobie w tematach, które nas interesują, w które wkładamy, nasz czas i serce.

To grupa dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z byciem fit,dla takich jak ja, które już jakiś czas starają się zmienić swój styl życia, ale raz im się udaje innym razem właśnie potrzebują kopa motywacyjnego i oczywiście dla osób, które już nieźle radzą sobie w tym temacie, mają dużą wiedzę na ten temat i chętnie się z nami tym podzielą.

Grupa nazywa się POLUBIĆ SIEBIE – BO CHCĘ  mam nadzieję, że dołączysz do mnie i razem osiągniemy swój cel.

Niezależnie czy chcesz stracić kilka kilogramów, czy utrzymać swoją wagę, a może po prostu chcesz polubić siebie i w końcu zaakceptować swoje ciało, czy potrzebujesz inspiracji na zdrowe posiłki – ta grupa jest stworzona specjalnie dla Ciebie !!!

Jedyne co musisz zrozumieć to to, że robisz to dla Siebie – BO CHCESZ !!!

Takie właśnie będzie motto tej grupy. Nie robisz tego, żeby być chuda, żeby przypodobać się innym, nie robisz tego bo musisz, bo tak wypada. Robisz to BO CHCESZ. Chcesz lubić siebie, chcesz czuć się piękne – dla siebie, chcesz czuć się wypoczęta i pełna energii, chcesz coś zmienić w swoim życiu.

Grupa przede wszystkim jest po to by razem osiągnąć cel – niezależnie od tego jaki sobie obrałaś, by motywować do działania, wspierać się w trudnych momentach i kibicować w tych lepszych. By dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Mam nadzieję, że pokazując własne zmiany i swoją drogę, to jak nieraz jest ciężko i jak można podnieść się po porażce i iść dalej, zmotywuje Ciebie. Będę zachęcać Cię do dbania o siebie, zdrowego odżywiania i aktywności.

To co widzimy się na grupie? To dopiero początek, ale bądź ze mną i zobacz jak szybko rozwiniemy nasze skrzydła 😉 Wystarczy, że zrobisz KLIK

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi szalenie miło jeśli:

- polubisz i udostępnisz go dalej

- zostawisz komentarz.

Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami?

Koniecznie polub nas na Facebooku, dodatkowo dużo zdjęć, których nie pokazuję na blogu znajdziesz na naszym profilu na Instagramie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here