Metamorfoza pokoju Artura – projekt wnętrza

4
2332

To będzie już trzeci raz jak zabieram się za zmiany w pokoju Artura, w zasadzie nie licząc jego urządzania to druga. Mój mąż już się śmieje ze mnie, że nie było roku w którym nie urządzałabym pokoju któregoś dziecka, robię to chyba każdego lata na zmianę. A jeśli przeczytacie cały wpis, to na końcu mam dla was mega niespodziankę.

Zupełnie samo tak jakoś wychodzi. Same wiecie, że pokoje dzieci brudzą się o wiele szybciej niż inne pomieszczenia w domu i potrzebują częstszego odświeżenia, przynajmniej tak to tłumaczę sobie. Poza tym dzieci szybko rosną, zmieniają im się zainteresowania, no dobra nie będę ściemniać, po prostu lubię to robić, lubię jak się coś u nas dzieje, a pokoje dzieci kocham w naszym domu najbardziej, więc najchętniej coś w nich robię.

Pierwszą odsłonę pokoju Artura możecie obejrzeć w TYM wpisie, koniecznie to zróbcie, żeby zobaczyć jak bardzo się zmieni. Druga jego odsłona, o TU, niewielkie zmiany, ale różnicę widać od razu, po tej zmianie było jeszcze kilka mniejszych, m.in. wstawiliśmy biurko o TAKIE i zrobiliśmy kosmetyczne niewielkie poprawki.

Natomiast ta zmiana, to będzie już coś. Zmieni się kolor pokoju, większość znajdujących się w nim przedmiotów, meble, układ mebli – oj będzie się dużo działo. A wszystko zaczęło się od tego, że miałam już dość bałaganu, brzmi znajomo? No pewnie, że jak się ma dzieci to trzeba się przyzwyczaić do ciągłego sprzątania i widoku porozrzucanych zabawek – jasne, co do tego zgadzam się całkowicie. U Artura nie ma dużo zabawek, bo jakoś od dłuższego czasu fascynują go klocki Lego, gry i książki, więc te małe pierdoły można pochować do worków lub skrzyni na zabawki, ja miałam już dość tego natłoku kolorów u niego, głównie właśnie z tych pudełek od gier i puzzli, które nie mieściły się na regale, tylko poupychane były na szafie wchodząc pod sam sufit. Szok, co? Zwłaszcza, że u Artura są białe meble i białe ściany, więc czego się czepiam? Nie będę kłamać, takie są pokoje dzieci i zawsze zabawek jest za dużo, ciągle coś porozrzucane lub poukładane przez dzieci w tylko dla nich znany sposób i pewnie, gdybym nie miała takiej możliwości, gdyby mnie tak nie nosiło do zmian, to tego bym nie robiła. Ale… kiedy przeglądając Pinterest zobaczyłam regały w kształcie miejskich kamieniczek, przepadłam w jednej chwili. Od razu wyszukałam, gdzie mogę je kupić i od tego zaczęła się moja myśl o zmianach w pokoju Artura.

Mimo, że wiedziałam co chcę, żeby się znalazło w tym pomieszczeniu i jak mniej więcej ma wyglądać jego pokój, to zdecydowanie za dużo chciałam w nim umieścić – potrzebowałam profesjonalnej porady, upewnienia się, że to czego chce będzie wyglądało dokładnie tak jak ja myślę. Dlatego podjęłam współpracę z Aleksandrą Smereczyńską – architektem i projektantem wnętrz, jej projekty możecie zobaczyć na stronie aranzacjewnetrz3d.pl lub na profilu instagramowym i facebooku Projektowanie wnętrz.

Jak wyglądała moja współpraca z projektantką wnętrz? 

Najważniejsze dla mnie w tej współpracy było to, że cały kontakt między nami odbywał się mailowo i telefonicznie w dogodnych dla mnie godzinach, jak dla osoby takiej jak ja, której ciężko wyrwać się z domu do miasta, jest to świetne rozwiązanie. Zwłaszcza, że pracowałyśmy na programie komputerowym, dzięki któremu mogłyśmy rozmawiając telefonicznie i dokładnie w tej chwili poprawić coś w projekcie, np. ustawienie mebli, kolory itp. ja widziałam wszystko co Ola robi w dokładnie tej samej chwili. Dla mnie była to bardzo komfortowa sytuacja, bo dzieciaki, np. bawiły się w tym czasie w drugim pokoju, a w kuchni gotował się obiad.

Ale od początku, pierwszy nasz kontakt to oczywiście wycena projektu i przybliżony czas realizacji. Następnie wiadomość wysłana ode mnie z dokładnym opisem czego oczekuję, linkami do przedmiotów jakie chciałabym, żeby znalazły się w pokoju Artura, zdjęcia tych które już mam i mogły zostać użyte w projekcie. Oczywiście wymiary pomieszczenia i jego zdjęcia, żeby przybliżyć Oli wygląd tego pokoju i jeszcze ważne dla mnie – inspiracje z mojego profilu na Pinterest, tak żeby Ola wiedziała jaki styl pokoików mi się podoba, zajrzyjcie tam i wy, może znajdziecie coś fajnego dla siebie, nie tylko do pokoju dziecięcego. Po kilku dniach otrzymałam wstępny projekt, a ponieważ od razu ta koncepcja przypadła mi do gustu, to na niej bazowałyśmy dalszą pracę. Aleksandra doradziła mi co może się znaleźć w pokoju z tych rzeczy co ja chcę, tak żeby nie przesadzić z ich ilością i nie pstrokacić różnorodnością wzorów, pokazała tez swoje propozycje produktów, które fajnie by było tam umieścić. Po kilku telefonicznych burzach myśli, projekt był gotowy – szybko, sprawnie i w bardzo przyjemniej atmosferze. Po zatwierdzeniu przez Artura, który jest zachwycony tym co nam Ola zaproponowała, prace zostały zakończone. Cały projekt dostałam na maila oraz pięknie wydrukowany na papierze pocztą, co mi osobiście bardzo ułatwia pracę wykonawczą, pokazanie mężowi co, gdzie i jak ma wyglądać, także to jest duży plus. I co najważniejsze Artur może sobie co chwilę do niego zaglądać, patrzeć jak pokój ma wyglądać, nadzorować prace wykonawcze – a uwierzcie mi jest to dla niego mega ekscytujące zajęcie, w końcu jest kierownikiem tego remontu. Do projektu została też dołączona wycena produktów i miejsca w internecie, gdzie można je kupić najtaniej, dokładny rozpis kolorów i farb które można użyć, jak dla mnie bomba, że ja już tego robić nie muszę.

Ja jaram się mega tym projektem, podoba mi się bardzo, a jeszcze bardziej się cieszę, bo Arturowi też się ten projekt mega podoba, miał w nim swój udział i to on wszystko zatwierdzał, jeśli czegoś nie chciał od razu to zmieniałyśmy, miał też swój warunek – tablica magnetyczna, oczywiście będzie. A co jeszcze będzie zobaczcie same…..

To teraz pewnie chcecie wiedzieć, gdzie co można kupić i zobaczyć więcej szczegółów:

  • Szafa kamieniczka TU – są różne kolory i wymiary, ale też i inne kształty, o nich więcej napisze wam w kolejnym poście.
  • biurko, regał drabinka oraz szafeczka przy biurku do kupienia TU. My to biurko mamy już kilka lat i jestem z niego bardzo zadowolona.
  • lampkę księżyc wypatrzyłam na pakamera.pl produkowane i wykonane w Polsce przez firmę UNKY, ją też opisze bardziej w następnym wpisie, kiedy już będziemy lampkę mieć i przetestujemy
  • wszystkie naklejki to dekornik.pl – firma na pewno wam znana
  • nad resztą produktów jeszcze się zastanawiam, które konkretnie kupić i gdzie, więc też napiszę wam już przy wpisie z realizacją projektu

Z projektantem wnętrz wydaje mi się, że jest podobnie jak z fryzjerem – trzeba trafić na tego swojego. Z Aleksandrą współpracowało mi się bardzo dobrze, dlatego spokojnie mogę Ci ją polecić, zresztą pozostałą częścią mojego domu też zajmie się Ola, więc na jednym wykonanym przez nią projekcie się u nas nie kończy.

Mam dla Was niespodziankę, jeśli myślicie o zmianach w swoim domu, niekoniecznie w pokoju dziecięcym lub dopiero urządzacie się w nowym mieszkaniu, błądząc na oślep i nie wiedząc czego dokładnie chcecie, potrzebujecie fachowej porady i pokazania czarno na białym jak może wyglądać wasza wymarzona przestrzeń domowa. To razem z Olą mamy dla Was 10% rabatu na wszystkie projekty, wystarczy podczas kontaktu powołać się na Fistaszkowe Love i gotowe. 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi szalenie miło jeśli:

- polubisz i udostępnisz go dalej

- zostawisz komentarz.

Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami?

Koniecznie polub nas na Facebooku, dodatkowo dużo zdjęć, których nie pokazuję na blogu znajdziesz na naszym profilu na Instagramie.

4 KOMENTARZE

  1. O jaaaa! Metamorfoza fantastyczna. 😍 Aż zazdroszczę, naprawdę… 😊 Jestem fanką pięknych wnętrz. Chociaż sama jeszcze takich nie mam, to mam nadzieję, że jak już zbudujemy wreszcie swój domek i przyjdzie mi go od podstaw urządzać, to zrobię to już tak, żebym zachwycała się się efektem końcowym tak, jak teraz zachwycam się pokoikiem Artura. 😍

  2. Dawno mnie tu u Ciebie nie było. Jestem zaskoczona jaki Artur jest już duży 🙂 rośnie Ci synek, to już nie mały chłopiec tylko kawaler 😉 a sam pokój jest mega! Bardzo mi się podoba. Super mebelki, dodatki cudowne. Lecę przeglądać inspirację, bo za niedługo sama będę urządzać pokój dla syna. Pozdrawiam serdecznie!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here